Patrycja Otto
Patrycja.otto@inror.pl
Przedstawiciele związków zawodowych oraz prawnicy reprezentujący nauczycieli akademickich coraz głośniej sygnalizują problem paraliżu decyzyjnego w Komisji Dyscyplinarnej przy ministrze właściwym do spraw szkolnictwa wyższego i nauki. Z ich relacji wynika, że wiele spraw sprzed dwóch lat wciąż pozostaje nierozstrzygniętych, a liczba wydawanych werdyktów drastycznie spadła. DGP postanowił zweryfikować te doniesienia u źródła. Dane przekazane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego pokazują obraz odwrotny, gdyż z roku na rok zapada coraz więcej orzeczeń.
O ile w 2021 r. zapadło 13 orzeczeń, a rok później 15, to już w 2023 r. liczba ta wzrosła do 27, by w 2024 roku osiągnąć pułap 33 zakończonych spraw. Rekordowy pod tym względem okazał się 2025 r., w którym wydano ponad 40 orzeczenia i postanowienia. Resort zapewnia przy tym, że sprawy rozpatrywane są według kolejności wpływu i bez zbędnej zwłoki.
Rok czekania na posiedzenie komisji dyscyplinarnej
Mimo wzrostu liczby zakończonych postępowań, jedno odczucie pracowników naukowych znajduje potwierdzenie w faktach, ponieważ procedura trwa bardzo długo. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przyznaje, że czas oczekiwania na wyznaczenie w sprawie pierwszego posiedzenia niejawnego wynosi od jednego miesiąca do nawet roku. Co istotne, ten długi okres oczekiwania nie jest nowym zjawiskiem i utrzymuje się na porównywalnym poziomie od 2021 r. Eksperci zwracają natomiast uwagę na pewien paradoks, gdyż zatory utrzymują się przy jednoczesnym spadku liczby nowych spraw wpływających do Komisji. Podczas, gdy w 2024 r. wpłynęły 42 sprawy, to w 2025 r. odnotowano ich 25. Wcześniej liczby te kształtowały się na poziomie 31 spraw w 2023 r. i 27 w 2022 r.
Jak wynika z ustaleń DGP powodem opóźnień jest rosnące skomplikowanie spraw, a czas ich rozpatrzenia jest ściśle uzależniony od konieczności przeprowadzenia żmudnego postępowania dowodowego. Obejmuje ono przesłuchania świadków, szczegółową analizę materiału dowodowego, a w razie potrzeby także powoływanie biegłych. W określonych przypadkach procedura wydłuża się dodatkowo przez konieczność uzyskania opinii Komisji do spraw Etyki w Nauce przy Polskiej Akademii Nauk czy też decyzji o przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia przez komisję pierwszej instancji. Ta wieloetapowość i czasochłonność procedur sprawiają, że szybkie wydanie wyroku staje się w wielu przypadkach niemożliwe.
Mobbing, plagiaty i surowe kary
Do Komisji Dyscyplinarnej przy Ministrze trafiają sprawy dotyczące przewinień dyscyplinarnych stanowiących czyn uchybiający obowiązkom nauczyciela akademickiego lub godności tego zawodu. Zarówno obecnie, jak i w latach ubiegłych, wśród rozpatrywanych tematów dominują kwestie dotyczące nieprawidłowych relacji. Chodzi tu przede wszystkim o konflikty między samymi nauczycielami akademickimi, w tym mobbing, molestowanie, dyskryminację czy krytykę na forum publicznym. Równie istotną grupę stanowią sprawy dotyczące relacji ze studentami, obejmujące naruszenie godności osobistej. Obok nich pojawiają się zarzuty niewykonywania obowiązków pracowniczych, takich jak niestawianie się na zajęcia czy praca pod wpływem alkoholu, a także nieprawidłowości w zarządzaniu uczelnią oraz nieuczciwość naukowa pod postacią plagiatów czy fałszowania wyników badań.
Jako organ drugiej instancji, Komisja może utrzymać w mocy orzeczenie komisji uczelnianej, uchylić je w całości lub w części wydając nowe rozstrzygnięcie, albo przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Katalog kar przewidziany w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce jest bardzo szeroki. Rozpoczyna się on od upomnienia i nagany, a kończy na tak drastycznych środkach jak wydalenie z pracy w uczelni, czasem połączone z zakazem wykonywania pracy w szkolnictwie wyższym, czy nawet pozbawienie prawa do wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego na okres dziesięciu lat. W praktyce orzeczniczej najczęściej wymierzanymi karami są jednak te łagodniejsze, czyli upomnienie, nagana oraz nagana z obniżeniem wynagrodzenia zasadniczego o 10–25 proc. na okres od miesiąca do dwóch lat.