- Program SAFE tematem obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego
- Rada Pokoju i brak decyzji rządu
- Spór o bezpieczeństwo i poświadczenia marszałka Sejmu
- Błaszczak po RBN: pozostały wątpliwości ws. projektu ustawy wdrażającej program SAFE
- Zandberg po RBN: powinno się mówić o wykorzystaniu środków europejskich na bezpieczeństwo Polski
Program SAFE tematem obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego
W środę po godz. 20 zakończyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Posiedzenie z udziałem premiera, ministrów i liderów ugrupowań sejmowych dotyczyło programu SAFE, Rady Pokoju i wyjaśnienia kwestii poświadczeń bezpieczeństwa marszałka Sejmu.
Podczas konferencji prasowej po zakończeniu posiedzenia Bogucki podkreślił, że podczas dyskusji dot. programu SAFE „wybrzmiało bardzo wiele pytań”. - To nie jest tak, że zapadły w tej kwestii decyzje co do podpisania przyszłej ustawy czy też nie, ale żeby podchodzić do tak poważnego programu poważnie, trzeba mieć pełen komplet informacji - zaznaczył. Jego zdaniem, jest to „kwestia szczegółów, ważnego, ale wymagającego wyjaśnień, pogłębionej analizy programu”.
- Na pewno nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi, nie zostały rozwiane wszystkie wątpliwości, które były podnoszone ze strony pana prezydenta, ze strony Biura Bezpieczeństwa Narodowego czy administracji prezydenta. Nie wyobrażamy sobie, żeby tych wszystkich wątpliwości, pytań nie rozwiać - powiedział szef KPRP.
Rada Pokoju i brak decyzji rządu
Odnosząc się do kolejnego tematu spotkania RBN - Rady Pokoju - Bogucki poinformował, że prezydent prezentował swoje stanowisko. - Nie znamy stanowiska rządu niestety dalej po tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego - podkreślił.
Dodał, że w każdym z punktów głos zabierali także przedstawiciele klubów i kół parlamentarnych. - Padały pytania, nie zawsze padały odpowiedzi - mówił szef KPRP.
Jak zaznaczył, prezydent jako strażnik konstytucji uznaje porządek konstytucyjny, „tzn. rząd musi tu zainspirować tę kwestię, albo odmówić zainspirowania tej kwestii”. - Dzisiaj nie ma ani jednej decyzji, ani drugiej - powiedział szef KPRP.
Spór o bezpieczeństwo i poświadczenia marszałka Sejmu
Bogucki przekazał, że tematem, który, można powiedzieć, wzbudzał najwięcej emocji dotyczył marszałka Sejmu. - Chciałbym jasno zaznaczyć i bardzo mocno podkreślić, chociaż robił to już pan prezydent w części jawnej, podczas swojego wystąpienia. To nie jest kwestia i spór na linii prezydent Nawrocki, marszałek Czarzasty. To nie jest nawet kwestia sporu na linii prezydent RP marszałek Sejmu. Tutaj linia sporu jest między bezpieczeństwem, a pytaniem o to bezpieczeństwo - zaznaczył Bogucki.
Zwrócił uwagę, że posiedzenie trwało około 6 godzin. - Sam ten fakt przesądza jak potrzebna była ta dyskusja - ocenił szef KPRP.
Błaszczak po RBN: pozostały wątpliwości ws. projektu ustawy wdrażającej program SAFE
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak ocenił, że po środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która zajmowała się programem SAFE, pozostały wątpliwości co do rządowego projektu ustawy w tej sprawie. Zapowiedział, że klub PiS złoży poprawki do projektu m.in. ws. spłaty pożyczki.
W środę wieczorem w programie RMF FM Mariusz Błaszczak - reprezentujący podczas RBN klub PiS - przekazał, że aby dotrzeć do radia, wyszedł z posiedzenia w trakcie omawiania drugiego punktu agendy dotyczącego Rady Pokoju.
Pytany o przebieg RBN, relacjonował, że omówiono m.in. sprawę projektu ustawy wdrażającej program SAFE. Dopytywany, czy przekonano prezydenta do tego projektu, Błaszczak ocenił, że „pozostały wątpliwości dotyczące tego, co w tym projekcie się znajduje”. Dodał, że on oraz inne osoby obecne na posiedzeniu zadawały pytania w tej sprawie rządowi.
- W projekcie ustawy niepokoi mnie zapis, że spłata pożyczki będzie z budżetu państwa, co nie oznacza tego, że nie będzie z części MON-owskiej - podkreślił polityk PiS. Jego zdaniem, brak klarownego zapisu w tej sprawie może w przyszłości doprowadzić do bankructwa MON. Zapowiedział, że klub PiS złoży poprawkę do projektu w tej sprawie, a także w sprawie sformułowania zapisu o przeznaczeniu „89 proc. pieniędzy z programu na polski przemysł zbrojeniowy - nie na zakłady przemysłowe, które mają w nazwie »Polska«”, bo często są to firmy zagraniczne”.
Błaszczak był też pytany, czy prezydent przekonał rząd do dołączenia do Rady Pokoju. Jak odparł, „nie chodzi o to, żeby przekonywać się wzajemnie”. - Zaproszenie do Rady Pokoju zostało wystosowane dla Polski i teraz zastanówmy się, czy lepiej prowadzić aktywną politykę zagraniczną, czy pasywną - dodał.
Zandberg po RBN: powinno się mówić o wykorzystaniu środków europejskich na bezpieczeństwo Polski
- Jeśli chodzi o pytania, z którymi wchodziłem na spotkanie, to nie mam poczucia, że na wiele z nich uzyskałem odpowiedź - powiedział poseł koła Razem Adrian Zandberg po zakończonym posiedzeniu RBN. Dodał, że powinno się mówić o wykorzystaniu europejskich środków na bezpieczeństwo Polski.
Według posła w debacie publicznej powinno się rozmawiać o wykorzystaniu środków europejskich na wzmocnienie polskiej innowacyjności. - Od tego zależy, gdzie będziemy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Polski za pięć, siedem, czy dziesięć lat - podkreślił Zandberg.
- Nie bagatelizujmy kwestii tych olbrzymich środków, które trafiają dzisiaj na obronność i będą trafiały także z pożyczek europejskich, bo wiele krajów wykorzystało takie nakłady i inwestycje do tego, żeby zwiększyć swój potencjał technologiczny - zauważył lider partii Razem.
Jak ocenił, przeznaczenie europejskich środków na te cele przyczyni się do przyśpieszenia działań, które mogą mieć znaczący wpływ na wzrost gospodarczy naszego kraju.
Zgorzelski po RBN: wątpliwości prezydenta ws. programu SAFE zostały rozwiane
Zgorzelski, który uczestniczył w środowym posiedzeniu RBN, powiedział wieczorem w TVN24, że „rozmowa była twarda i merytoryczna, czasami ostra, czasami niepozbawiona pewnego rodzaju uśmiechów, bardziej złośliwych lub mniej”.
Zapytany, czy według niego, prezydent podpisze ustawę dotyczącą programu SAFE - której projekt rząd przyjął w środę i nad którym prace w Sejmie już sie rozpoczęły - Zgorzelski odparł, że po posiedzeniu RBN, jego zdaniem, „wszelkie wątpliwości, które kierował w stronę rządu zarówno prezydent, jego otoczenie jak i PiS zostały całkowicie rozwiane”.
Na pytanie jakie informacje chciał uzyskać prezydent ws. programu SAFE i czy był zadowolony z tego co usłyszał, Zgorzelski powiedział, że akurat tych szczegółów nie może podać. Stwierdził, że „pytania były bardziej lub mniej szczegółowe, bardziej lub mniej zasadne”, ale na wszystkie pytania i wątpliwości odpowiedzieli wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz pełnomocniczka rządu do spraw SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, a prezydent m.in. dowiedział się na jakie projekty wydawane będą środki.
Zdaniem Zgorzelskiego, jeżeli decydując ws. ustawy o SAFE prezydent „będzie kierował się względami merytorycznymi, to nie będzie miał żadnego powodu, żeby tego nie podpisać”. - Gdybym się miał założyć, to tylko i wyłącznie jakieś względy polityczne, niezwiązane z programem SAFE umożliwiłyby prezydentowi niepodpisanie tego - dodał.
W kwestii Rady Pokoju Zgorzelski stwierdził, że rozmowa była naprawdę dobra oraz że gdy kamery opuszczają takie spotkania, gdy można już na niższym poziomie emocji rozmawiać, „to te rozmowy są czasami, można powiedzieć, zgodne i prowadzące do jakiegoś celu”. Zapytany czy prezydent i premier osiągnęli wspólne stanowisko odpowiedział, że „stanowiska się bardzo przybliżyły”. - Natomiast jestem przekonany, że zarówno prezydent jak i premier pozostali przy własnych zdaniach - dodał.
Na uwagę, że w takim razie polityka prezydenta i premiera się tu „rozjeżdża” odpowiedział, że nie użyłby takiego określenia. Według niego, dobrze wypracowany już model, jeśli chodzi o stosunek do Rady Pokoju, będzie kontynuowany. - Uznaliśmy wszyscy, że trzeba dla dobra Polski wykorzystywać dobre relacje prezydenta z prezydentem Trumpem i dobre relacje Donalda Tuska w Unii Europejskiej - dodał Zgorzelski.
Zapytany, czy może powiedzieć jak wyglądała dyskusja ws. marszałka Czarzastego, odpowiedział, że nie może. Na pytanie, kto udzielał prezydentowi informacji ws. punktu trzeciego obrad i czy był to sam marszałek Czarzasty, Zgorzelski powiedział, że „pan marszałek był przygotowany do rozmowy”. - Mam też wrażenie, że nie był sam, jeśli chodzi o swoje argumenty - dodał. Dopytywany, czy ma wrażenie, że prezydent przyjął te argumenty, czy też to nie jest temat zamknięty, Zgorzelski odpowiedział, że „jeżeli nie ma dobrej woli, to nigdy tematu się nie zamknie”.
Na pytanie, czy była mowa o kwestiach z przeszłości prezydenta, o co pytania zapowiadała Kancelaria Sejmu, odpowiedział, że o tym nie może powiedzieć, dlatego że kiedy „dyskusja rozwijała się w pewnym wątku”, on musiał już wyjść, by dotrzeć na rozmowę w TVN.
Zapytany, czy wie, dlaczego premier Tusk wyjechał z Pałacu Prezydenckiego ok. godz. 18 czyli przed zakończeniem posiedzenia RBN, Zgorzelski odparł, że szef rządu miał „swoje obowiązki” i że uprzedził, że tak będzie. - Myślę, że nikogo nie powinno to dziwić - dodał.
Wicemarszałek został też zapytany o doniesienia portalu Onet, że premier nie chciał rozmawiać o punkcie dotyczącym marszałka Czarzastego. Zgorzelski potwierdził, że Tusk opuścił obrady przed rozpoczęciem tego punktu. - Ale z pewnością nie dlatego, że nie chciał uczestniczyć w tym punkcie, pewnie jakby mógł, to by uczestniczył - dodał. Według wicemarszałka Sejmu, punkt ten „był po prostu dużo mniejszej wagi niż dwa pierwsze, bo dotyczył tylko i wyłącznie kwestii politycznych”.