W 2027 roku zaczną obowiązywać jednolite dla całej Unii Europejskiej standardy dotyczące bezpieczeństwa substancji pochodzenia ludzkiego przeznaczonych do stosowania u ludzi, czyli krwi, tkanek i komórek. Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady z 13 czerwca 2024 r. państwa członkowskie UE mają dokonać m.in. rewizji przepisów w zakresie uprawnień przysługujących honorowym dawcom krwi, aby były zgodne z prawem unijnym. Będzie to dobra okazja, aby zająć się jednym z przysługujących im przywilejów, który przysparza coraz więcej kłopotów pracodawcom.

Bardzo długi weekend

Zgodnie bowiem z przepisami obowiązującymi od czasu pandemii, krwiodawcy mają prawo do odebrania dwóch wolnych dni za każdą donację – jeden w dniu oddania krwi, a drugi w dniu kolejnym. Takie rozwiązanie zostało wprowadzone w ustawie z 9 marca 2023 r. o Krajowej Sieci Onkologicznej (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1208), która poszerzyła katalog uprawnień honorowych dawców krwi zawarty w regulacji o publicznej służbie krwi. Choć celem tej inicjatywy było wsparcie krwiodawstwa w trudnym dla ochrony zdrowia okresie pandemii, zmiana prawa obróciła się przeciw firmom.

Pracodawcy alarmują, że niektórzy pracownicy nadużywają uprawnienia, oddając krew w określone dni, zwłaszcza przed długimi weekendami i świętami, co wydłuża im czas wolny. Przywilej staje się coraz bardziej uciążliwy, ponieważ takie sytuacje powtarzają się kilka razy do roku. Gdy zakład zatrudnia kilku lub kilkunastu honorowych dawców krwi, spora część zespołu ma w ten sposób dłuższe urlopy lub wakacje. Często bywa tak, że pracownicy nie informują wcześniej pracodawcy o zamiarze donacji i chęci skorzystania z przysługującego im uprawnienia, a zaświadczenia o oddaniu krwi dostarczają dopiero po powrocie.

Takie działania dezorganizują funkcjonowanie firm i wiążą się z koniecznością zapewniania zastępstw, a to może skutkować koniecznością organizowania zastępstw i wypłaty nadgodzin pozostałym członkom zespołu. - Nie jest to problem powszechny dla rynku pracy, ale dla firm, które zatrudniają dawców krwi, już tak. Ta sytuacja wymaga jakiejś refleksji i uzgodnienia w dialogu społecznym, bo nie chodzi o to, żeby wylać dziecko z kąpielą – podkreśla Piotr Rogowiecki, dyrektor departamentu analiz i legislacji Pracodawców RP.

Przywilej przysparza kłopotów nie tylko firmom, ale także stacjom krwiodawstwa. - Rzeczywiście, najwięcej krwiodawców mamy w czwartki, bo dzięki temu oni mają dłuższy weekend. Newralgiczne dni mamy zawsze przed świętami. Ponieważ wigilia w tym roku była po raz pierwszy wolna, więc najwięcej chętnych do oddania krwi mieliśmy 22 grudnia – przyznaje Michał Trzostek z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie. Tłumaczy, że to nie jest dobre dla stacji krwiodawstwa, bo przez kumulację donacji w konkretne dni, jest im trudniej obsłużyć krwiodawców i powstają kolejki. - Poza tym krwi potrzebujemy systematycznie i pacjenci nie chorują tylko w czwartki i przed świętami – dodaje.

Niektóre stacje krwiodawstwa po zniesieniu stanu zagrożenia epidemicznego w 2023 roku wnioskowały wręcz do Ministerstwa Zdrowia o powrót do rozwiązania obowiązującego przed pandemią, czyli jednego dnia wolnego w zamian za donację. - Ja nie jestem zwolennikiem tego pomysłu. Powrót do stanu sprzed pandemii mógłby spowodować więcej złego niż dobrego. Z przywileju raz danego trudno się wycofać. Chociaż duża część naszych dawców to są ludzie pozytywnie zakręceni, którzy oddają krew z potrzeby serca, jednak dla tych mniej szlachetnych dwa dni wolnego to jest dodatkowa pobudka, żeby się zmobilizować i podzielić się krwią z innymi – zauważa Michał Trzostek.

Współpraca z pracodawcą

Zdaniem pracodawców w przepisach o publicznej służbie krwi należałoby doprecyzować, że odebranie dni wolnych powinno odbywać się w uzgodnieniu z pracodawcą. Zgodnie z paragrafem 2 ust. 1 rozporządzenia z 15 maja 1996 r. ministra pracy i polityki socjalnej w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy (Dz.U. 1996 nr 60, poz. 281), pracownik powinien uprzedzić pracodawcę o swojej absencji, jeżeli przyczyna nieobecności jest z góry wiadoma lub możliwa do przewidzenia.

- Decyzji o oddaniu krwi nie podejmuje się przecież pod wpływem impulsu, tylko można to wcześniej uzgodnić z przełożonymi – zauważa Piotr Rogowiecki. Ekspert dodaje, że ewentualną inicjatywę legislacyjną powinny podjąć dwa resorty: zdrowia oraz rodziny, pracy i polityki społecznej, ale z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, w tym także regionalnych stacji krwiodawstwa.

Jednak z odpowiedzi udzielonej przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że resort nie przewiduje zmiany przepisów, a z we wspomnianego uprawnienia dawca może skorzystać, ale nie musi. - Krew jest bezcennym lekiem, którego pomimo usilnych, wieloletnich starań podejmowanych na całym świecie, dotychczas nie udaje się wyprodukować metodami laboratoryjnymi. Nadal jedynym sposobem pozyskania krwi jako cennego zasobu jest jej oddawanie przez zdrowych i wrażliwych ludzi, dla których ratowanie zdrowia i życia drugiego człowieka jest wartością nadrzędną. Zatem zapewnienie samowystarczalności w zakresie krwi i jej składników to jedno z najważniejszych zadań systemu ochrony zdrowia w zakresie zagwarantowania pacjentom w Polsce niezbędnego składnika krwi do lecznictwa - podkreśla resort. Ministerstwo zauważa, że powinno być dobrą praktyką, aby każdorazowo chęć oddania krwi i tym samym uzyskania dnia wolnego, konsultować z pracodawcą.

- Wolne z tytułu honorowego krwiodawstwa nie może zaburzać normalnego rytmu pracy firmy, a nierzadko stanowi wyzwanie i utrudnienie w codziennym wykonywaniu obowiązków. Dodatkowo należy zwrócić uwagę, iż specyfika niektórych zakładów pracy wymaga szczegółowego rozplanowania czasu pracy pracowników. Jednakże kwestie te nie są wprost uregulowane przepisami powszechnie obowiązującego prawa i w tym zakresie zasadnym jest przestrzeganie przyjętych zwyczajów oraz wzgląd na zasady współżycia społecznego - dodaje resort zdrowia.

Niemniej do sprawy przywilejów krwiodawców Ministerstwo Zdrowia będzie musiało niebawem wrócić. Do 7 sierpnia 2027 roku Polska musi bowiem wdrożyć wspomniane rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z 13 czerwca 2024 r. w sprawie norm jakości i bezpieczeństwa substancji pochodzenia ludzkiego przeznaczonych do zastosowania u ludzi. - W ramach tych działań prowadzony jest obecnie przegląd i analiza obowiązujących ustaw - zapewnia Monika Rutkowska, kierownik wydziału komunikacji i promocji Narodowego Centrum Krwi.