Dopiero od 2026 r. butelki ze szkła wielorazowego zostaną włączone do systemu kaucyjnego – zapowiedziała wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska podczas środowego posiedzenia sejmowej podkomisji stałej ds. gospodarki i infrastruktury komunalnej.

Odsunięcie w czasie włączenia butelek szklanych do systemu kaucyjnego jest realizacją postulatu producentów piwa, którzy od dawna intensywnie zabiegali o to, by nie zmieniać funkcjonującego dziś modelu, w ramach którego to browarnicy samodzielnie odzyskiwali butelki po sprzedawanych przez siebie napojach alkoholowych.

Oznacza to, że przez pierwszy rok funkcjonowania systemu kaucyjnego butelki ze szkła będziemy mogli zwrócić na starych zasadach, tzn. na podstawie paragonu oraz wyłącznie w tym sklepie, w którym je kupiliśmy. Jak podkreśliła Anita Sowińska, ten model działa z powodzeniem od lat, dlatego nie obawia się, że poziomy zbiórek będą niezadowalające.

– Na ten moment producenci nie mają logistycznych możliwości do wejścia w system. Może to się zmieni, gdy jeden operator będzie działał na terenie całego kraju – powiedziała wiceminister.

Wcześniej resort klimatu zdecydował się na całkowite wyłączenie z systemu kaucyjnego opakowań po mleku i produktach mlecznych. Stało się to na prośbę m.in. Polskiej Izby Handlu (PIH), która wskazywała na zagrożenia sanitarne wynikające z namnażania się w tego rodzaju opakowaniach kultur bakterii. Zdaniem PIH mogłoby to stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia personelu sklepów, w których byłyby magazynowane butelki.

Anita Sowińska zapowiedziała również umożliwienie tego, by ten sam pojazd, który przywozi nowy towar, mógł także odbierać ze sklepu zużyte butelki. Ma to się przyczynić do minimalizacji kosztów oraz ograniczenia tzw. pustych przejazdów. Wiceminister wskazała na to, że od nieodebranej przez klienta kaucji operator systemu kaucyjnego będzie musiał zapłacić podatek VAT.©℗