Reklama
Trudna droga
Postawa właścicieli portalu Allegro wobec procederu jest dyskusyjna i w efekcie wspiera tego rodzaju praktyki. Zazwyczaj bowiem jego przedstawiciele bez głębszej analizy przyjmują istnienie prawa i namawiają do porozumienia się lub skorzystania z drogi oficjalnej. Tą w najbardziej oczywistym scenariuszu jest unieważnienie wskazanego prawa. I tu pojawia się problem, bo unieważnienie prawa – czy to przed EUIPO (European Union Intellectual Property Office, czyli Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej), czy przed UPRP (Urząd Patentowy RP) – trwa (zazwyczaj decyzja w I instancji jest wydawana po kilkunastu miesiącach), a w tym czasie przedsiębiorca nie może sprzedawać towarów. Jest to więc mało efektywne rozwiązanie w sytuacji, w której liczy się czas.
Alternatywną i szybszą drogą unieważnienia prawa jest powództwo wzajemne o unieważnienie wzoru. Skorzystanie z niego wymagałoby jednak od uprawnionego wytoczenia powództwa o naruszenie. Ze względów oczywistych przedsiębiorcy ci nie są zainteresowani wchodzeniem na drogę sądową, skoro zamierzony cel osiągają tylko przez blokowanie aukcji na Allegro, które dla wielu przedsiębiorców są głównym kanałem dystrybucji. Dodatkowo mają przecież świadomość, że ich prawa są tylko papierowe i stracą je w wyniku weryfikacji spełnienia przesłanek.

Reklama
Walka na wzory
Sytuacja dla zablokowanego przedsiębiorcy wydaje się być patowa. Wielu z nich zatem w odniesieniu do nowo wprowadzanych towarów zaczyna rejestrować wzory jako obronę przed potencjalnym atakiem ze strony tych nieuczciwych. Dochodzi więc do swoistej walki na wzory, czy raczej na datę ich zgłoszenia, skoro liczy się ten, kto zarejestrował wzór pierwszy.
W jednej z prowadzonych przeze mnie spraw zablokowane aukcje szybko zostały odblokowane, bo przedsiębiorca przedstawił prawo do wzoru, które uzyskał kilka miesięcy wcześniej i – jak się okazało – trzy tygodnie przed nieuczciwym przedsiębiorcą. W tym wypadku strategia przezornego uzyskania prawa przyniosła przedsiębiorcy korzyść, choć pokazuje to, że system wchodzi na kolejny poziom patologii. Dość powiedzieć, że w tym wypadku przedmiotem praw były towary od wielu lat funkcjonujące na rynku, a zatem w sposób oczywisty niespełniające cech wzoru.
Skuteczne rozwiązanie
Przedsiębiorca nie jest jednak bezbronny wobec omówionego procederu. Skutecznym orężem w walce może być bowiem ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1913 ze zm.). Jednym z nazwanych czynów jest wskazane w art. 15 utrudnianie dostępu do rynku, które rozumiane jest jako stawianie barier, które wynikają z nieuczciwych działań podejmowanych przez innych przedsiębiorców. Utrudnianiem jest więc takie działanie przedsiębiorcy, które godzi w istotę konkurencji, zgodnie z którą rywalizacja między przedsiębiorcami na rynku powinna opierać się na takich parametrach jak cena i jakość świadczonych towarów i usług. W efekcie działań nieuczciwego przedsiębiorcy sukces rynkowy innego przedsiębiorcy nie jest w pełni uzależniony od popytu (zapotrzebowania na określony towar lub usługę) i podaży (towary lub usługi oferowane przez przedsiębiorcę), ale od innych, pozarynkowych i wywołanych przez innego przedsiębiorcę aspektów.
Przedsiębiorcy, których działania naruszają wyżej opisany mechanizm uczciwej konkurencji, ograniczają zatem jednocześnie swobodę podejmowania i prowadzenia przez pozostałych przedsiębiorców działalności gospodarczej.
Posługiwanie się nieuczciwe uzyskanym prawem z rejestracji wzoru przemysłowego w celu blokowania aukcji konkurentom rynkowym w pełni odpowiada opisowi wskazanego czynu. Co ważne, dochodząc zakazania dokonywania czynności utrudniających dostęp do rynku, przedsiębiorca nie musi unieważniać prawa do wzoru, za czym przemawia m.in. niezależność regulacji. Sąd może zatem samodzielnie ocenić zachowanie przedsiębiorcy, a w konsekwencji również wiarygodność przedstawionego prawa.
Wybór wskazanej drogi pozwala przedsiębiorcy na relatywnie szybką walkę z papierowym właścicielem wzoru, tym bardziej że może on też skorzystać z instytucji zabezpieczenia roszczeń na czas procesu. Znajduje to potwierdzenie w uzyskanych niedawno orzeczeniach: prawomocnym wyroku SA w Poznaniu z 12 sierpnia 2021 r. (sygn. akt I AGa 124/21) i postanowieniu SO z Gdańska z 16 listopada 2021 r. o zabezpieczeniu (sygn. akt XVII GW 192/21). W obu postępowaniach pozwani zostali zobowiązani do złożenia wobec właściciela portalu Allegro oświadczenia o cofnięciu skarg o naruszenie praw. Pozostaje żywić nadzieję, że ten ostatni nawet bez reakcji ze strony uprawnionego uzna, że w tych okolicznościach jego roszczenia nie są wiarygodne.