Miniony rok był rekordowy pod względem liczby odwołań, jakie wpłynęły do Krajowej Izby Odwoławczej. Równie rekordowy był jednak, jeśli chodzi o szybkość orzekania. KIO rozstrzygnęła w nim o ponad 100 odwołań więcej, niż do niej trafiło. Dzięki temu sprawy trafiają na wokandę na bieżąco i są rozpoznawane w większości w ciągu 15 dni, czyli w instrukcyjnym terminie wskazanym przez przepisy.
- Jednym z czynników wpływających na prace izby była nadwyżka spraw, która pozostała do rozpatrzenia z 2020 r., kiedy to przez prawie trzy miesiące izba nie orzekała. Dzięki zaangażowaniu orzeczników, a także zmianom organizacyjnym KIO nadrobiła wszelkie zaległości. Obecnie, mimo pandemicznych niedogodności, nie ma żadnych zaległości i rozstrzyga sprawy na bieżąco, co czyni ją najszybciej orzekającym organem orzeczniczym w Polsce - zauważa Hubert Nowak, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.