Niezbędne jest wprowadzenie regulacji uniemożliwiających omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim (Dz.U. z 2019 r. poz. 1083 ze zm.), zdefiniowanie działalności lombardowej i nadanie jej niezbędnych ram prawnych - pisze prezes UOKiK Tomasz Chróstny w uwagach do antylichwiarskiego projektu Ministerstwa Sprawiedliwości, do których dotarł DGP.
W przyszłym tygodniu projektem przygotowanym przez wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła ma się zająć Stały Komitet Rady Ministrów. Dokument był już w porządku zeszłotygodniowych obrad SKRM. Jednak minister poinformował nas, że poprosił wówczas o przełożenie rozpatrywania go przez komitet ze względu na spóźnione uwagi.
O projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie informowaliśmy jako pierwsi („Obniżka kosztów pożyczek na stałe”, DGP z 29 lipca 2021 r.). Zakłada on m.in. obniżenie limitu pozaodsetkowych kosztów kredytów. Stanowi, że w przypadku pożyczek udzielanych na 30 i więcej dni limit ten wyniesie do 10 proc. plus 10 proc. za każdy rok trwania pożyczki. Niezależnie od długości trwania pożyczki poziom kosztów pozaodsetkowych nie będzie mógł przekroczyć 45 proc. Przewiduje też objęcie regulacjami antylichwiarskimi osób fizycznych, a także wprowadza nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad instytucjami pożyczkowymi.
Krytycznie do propozycji MS odnosi się branża pożyczkowa. Jak przekonywał niedawno na łamach DGP Jarosław Ryba, prezes Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych, wiele wskazuje na to, że głównym beneficjentem planowanych zmian będą właśnie lombardy, które nie stosują się do ustawy o kredycie konsumenckim (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1083 ze zm.).
Maksymalne ceny odkupu
To, że w obecnym stanie prawnym brakuje szczególnych uregulowań dotyczących działalności lombardów, zauważa w piśmie z uwagami do projektu ustawy antylichwiarskiej prezes UOKiK.
- Również umowy zawierane przez lombardy, w praktyce określane często jako „umowy lombardowe”, nie są wyszczególnione w kodeksie cywilnym ani w żadnym innym akcie prawnym, należą zatem do kategorii umów nienazwanych - dodaje. Wskazuje, że cechą tzw. umów lombardowych, która odróżnia je od innych typowych umów kredytu konsumenckiego, jest zabezpieczenie rzeczowe na ruchomości.
Według Tomasza Chróstnego przepisy dotyczące działalności lombardów w Polsce mogłyby polegać na zdefiniowaniu tzw. umowy lombardowej oraz określeniu maksymalnej ceny odkupu przedmiotu. Cena ta nie mogłaby przekraczać sumy: kwoty pożyczki, dopuszczalnej wysokości odsetek ustawowych określonych w kodeksie cywilnym oraz pozaodsetkowych kosztów kredytu określonych w ustawie o kredycie konsumenckim, które łącznie składają się na koszty sprzedaży lub przechowywania przedmiotu zabezpieczenia.
Prezes UOKiK postuluje też:
  • wprowadzenie obowiązku wypłaty konsumentowi nadwyżki uzyskanej ze sprzedaży przedmiotu zabezpieczenia pomniejszonej o koszty sprzedaży czy przechowywania,
  • ustawowe zastrzeżenie nazwy „lombard” tylko dla przedsiębiorców oferujących „umowy lombardowe”,
  • wprowadzenie obowiązku umieszczania nazwy „lombard” w firmie, a także w opisie działalności i w materiałach reklamowych dostępnych publicznie,
  • określenie minimalnych terminów pomiędzy przyjęciem przedmiotu zabezpieczenia a upływem terminu jego odkupu,
  • wprowadzenie obowiązku zawierania „umowy lombardowej” w formie pisemnej lub na trwałym nośniku i wydawania potwierdzenia przyjęcia przedmiotu,
  • odniesienie wymogów informacyjnych, przewidzianych w ustawie o kredycie konsumenckim, do wszystkich umów lombardowych.
Ministerstwo nie mówi „nie”
- Jesteśmy otwarci na wszystkie propozycje prokonsumenckie. Jeśli UOKiK zaproponuje kształt przepisów, rozważymy włączenie ich do projektu - mówi DGP wiceminister Marcin Warchoł pytany o postulaty UOKiK.
Opinię UOKiK o konieczności zmian w prawie potwierdza niedawny raport Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. ZPP wziął rynek lombardów pod lupę wiosną tego roku. „Lombardy unikają formalnego rejestrowania i funkcjonowania jako lombardy, dzięki czemu obchodzą ustawę o kredycie konsumenckim, która reguluje relacje pomiędzy instytucjami finansowymi a ich klientami, wzmacniając pozycję konsumentów. Dla przykładu - współpracownicy ZPP odwiedzili lombard działający jako sklep… mięsny” - czytamy w opracowaniu.
Poza tym, jak wskazano, w wielu punktach dochodzi do nieprawidłowości m.in. w zakresie przestrzegania przepisów RODO, a także dokumentowania transakcji. Autorzy raportu zwrócili też m.in. uwagę na to, że w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy pożyczki lombardowe pod zastaw stały się już niemal tak samo popularne jak kredyty konsumenckie z legalnych firm pożyczkowych (patrz grafika).
Przepisy antylichwiarskie też do poprawki
W stanowisku do projektu MS prezes UOKiK pozytywnie ocenił zamiar uregulowania funkcjonowania pozabankowych instytucji pożyczkowych. W jego ocenie część z celów można osiągnąć „przy wykorzystaniu dużo prostszych i bardziej efektywnych mechanizmów, niż proponuje projektodawca”.
Obecnie limit kwoty kredytu, do którego zastosowanie znajduje ustawa o kredycie konsumenckim, to 255 550 zł. Prezes UOKiK proponuje zniesienie go. - Sprawi to, że każdy kredyt lub pożyczka, niebędące kredytem hipotecznym, znajdzie się w zakresie zastosowania u.k.k., bez konieczności ingerencji w przepisy kodeksu cywilnego - argumentuje.
Wskazuje również, że proponowane wpisanie dodatkowej pozycji do informacji przedkontraktowych (informacja o wysokości kosztów pozaodsetkowych), udzielanych w związku z kredytem konsumenckim, może zostać uznane za naruszenie dyrektywy 2008/48/WE w sprawie umów o kredyt konsumencki.
Prezes UOKiK jest też zdania, że „wskazane wyłączenie banków i SKOK-ów z wprowadzanych niniejszym projektem pogłębionych obowiązków w zakresie oceny zdolności kredytowej konsumenta nie znajduje uzasadnienia”. - Badanie zdolności kredytowej przez te podmioty powinno podlegać identycznym restrykcjom, jak w przypadku instytucji pożyczkowych - przekonuje. ©℗
opinia

Podjęcie inicjatywy legislacyjnej jest zasadne

Materiały prasowe
Uwzględniając to, jak mocno rozwinął się w ostatnim czasie rynek lombardów, zasadne jest podjęcie inicjatywy legislacyjnej w celu jego regulacji. Chodzi z jednej strony o zapewnienie jakiejkolwiek ochrony konsumentów korzystających z pożyczek oferowanych przez lombardy, a z drugiej - o wyrównanie konkurencji na rynku pożyczek konsumenckich, zaburzonej na skutek funkcjonowania lombardów de facto poza ramami ustawowymi.
Najbardziej uzasadnione wydaje się włączenie tak zwanej pożyczki lombardowej pod zakres przedmiotowy ustawy o kredycie konsumenckim. W pierwszej kolejności do przykładowego katalogu umów mieszczących się w ramach kredytu konsumenckiego należy dodać wprost umowę pożyczki. Jednocześnie warto precyzyjnie zdefiniować pożyczki lombardowe, w celu usunięcia wątpliwości co do tego, że wszelkie pożyczki „pod zastaw” są objęte zakresem u.k.k. Powinna być określona definicja przedsiębiorcy lombardowego, sprowadzająca się do jego odróżnienia od innych podmiotów rynku kredytów konsumenckich.
Konieczne jest też określenie wymogów prawnych i zasad podejmowania oraz wykonywania działalności przedsiębiorców lombardowych na warunkach zbliżonych do zasad, na jakich mogą podejmować oraz wykonywać działalność inne podmioty z sektora kredytów konsumenckich. Przepisy powinny też wskazywać formę prawną właściwą dla prowadzenia tego rodzaju działalności gospodarczej z odpowiednim kapitałem zakładowym, co przełoży się na przejrzystość działalności gospodarczej i obowiązki sprawozdawcze. Poza tym osoby mające kierowniczy wpływ na funkcjonowanie lombardów powinny spełniać wymóg niekaralności. Kluczowe również wydaje się wprowadzenie rejestru przedsiębiorstw lombardowych, prowadzonego, tak jak w przypadku instytucji pożyczkowych czy pośredników kredytowych przez Komisję Nadzoru Finansowego, dostępnego dla każdego na stronie internetowej KNF. Liczymy w tym zakresie na dialog i współpracę z UOKiK, który z pewnością monitoruje i analizuje rynek lombardów w Polsce.
Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe