W ostatnich tygodniach media opisywały przypadki zatrzymywania przez czeską policję tablic rejestracyjnych oraz dokumentów samochodów w leasingu z Polski z powodu nieopłaconych mandatów przypisanych do właściciela pojazdu – banku lub firmy leasingowej. Konstrukcja czeskich przepisów powoduje, że to aktualny użytkownik auta faktycznie ponosi ciężar sankcji administracyjnej – traci możliwość dalszej jazdy, choć sam nie jest adresatem mandatu ani sprawcą wykroczenia. Dla przedsiębiorców korzystających z leasingu – także w formule flotowej – oznacza to realne ryzyko przerwania łańcucha dostaw, niewykonania usługi lub utraty kontraktu z przyczyn od nich niezależnych.
rzecznik praw obywatelskich prosi UOKiK o interwencję
rzecznik praw obywatelskich, reagując na doniesienia prasowe i sygnały z rynku leasingu, skierował do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pismo dotyczące tej praktyki. Wskazał w nim, że leasingobiorca powinien otrzymać pojazd wolny od wad, w tym wad prawnych, a brak odpowiednio sprawnej obsługi płatności mandatów przez leasingodawcę może być kwalifikowany jako okoliczność, za którą ponosi on odpowiedzialność. Rzecznik podkreśla, że zaniechanie lub opóźnienie w uregulowaniu mandatów nie powinno obciążać leasingobiorcy, który nie jest sprawcą zdarzenia, z którego wynika zobowiązanie administracyjne.
Art. 709 k.c. i wada prawna w leasingu
Rzecznik odwołuje się wprost do art. 709 par. 1 kodeks cywilny, zgodnie z którym finansujący co do zasady nie odpowiada wobec korzystającego za wady rzeczy, chyba że wady te powstały na skutek okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność, a postanowienia mniej korzystne dla korzystającego są nieważne. W praktyce rodzi to pytanie, czy sytuacja, w której pojazd może zostać zatrzymany przy kontroli w Czechach z powodu zaległych mandatów właściciela, nie stanowi właśnie „wady prawnej” w rozumieniu umowy leasingu.
Problem leasingowanych samochodów w Czechach. Jak zareaguje UOKiK?
RPO zwraca uwagę, że problem nie jest nowy ani incydentalny. Związek Polskiego Leasingu od dłuższego czasu sygnalizuje go organom administracji. Z informacji opublikowanej przez ZPL wynika, że niniejszy problem jest znany na rynku leasingu, m.in. takim przedsiębiorcom jak: PKO Leasing, Santander Leasing, Santander Consumer Multirent, mLeasing, BNP Paribas Lease Group. – Wydaje się, że minimalnym działaniem na rzecz konsumentów powinno być odpowiednie informowanie przez przedsiębiorców leasingodawców o istniejącym ryzyku w korzystaniu z pojazdu podczas przejazdów w Czechach, jak też bieżące opłacanie mandatów – czytamy w piśmie Biura RPO.
ZPL apeluje równolegle o działania na poziomie dyplomatycznym i unijnym, które miałyby doprowadzić do ujednolicenia zasad egzekwowania kar za wykroczenia drogowe oraz zapewnienia większej przewidywalności dla przedsiębiorców korzystających z leasingu transgranicznie.
Na poziomie krajowym kluczowe będzie stanowisko UOKiK – zarówno w zakresie oceny praktyk informacyjnych i organizacyjnych firm leasingowych, jak i ewentualnego wszczęcia postępowań związanych ze zbiorowymi interesami konsumentów. Dla przedsiębiorców korzystających z leasingu może to być sygnał, by w negocjacjach umów mocniej akcentować kwestie obsługi mandatów zagranicznych, odpowiedzialności za ich nieterminową zapłatę oraz procedur informacyjnych związanych z ruchem pojazdów w państwach o bardziej restrykcyjnym modelu egzekucji, takich jak Czechy.
Problematyczny przejazd samochodem w leasingu przez Czechy
– Przypominamy, że jeśli jesteś użytkownikiem auta (samochodu osobowego, ciężarówki) w leasingu, pamiętaj, że czeska policja jest upoważniona do ściągania długów powstałych z tytułu nieopłacenia mandatów za naruszenie przepisów drogowych. Odzyskiwanie należności dotyczy mandatu nałożonego zarówno na kierowcę, jak i właściciela pojazdu i następuje w miejscu kontroli drogowej. Jeśli korzystasz z auta w leasingu od firmy leasingowej, która nie opłaciła zaległych kar z tytułu przekroczenia prędkości zarejestrowanych przez fotoradary w Czechach, policja może nałożyć mandat karny obejmujący całościowe zadłużenie danej firmy leasingowej. W przypadku nieuregulowania zaległej należności w miejscu kontroli policjant ma prawo uniemożliwić kierowcy dalszą jazdę i zatrzymać dokumenty lub tablice rejestracyjne pojazdu. Przed wyjazdem do Czech upewnij się, że firma leasingowa, z której usług korzystasz, ma uregulowane zobowiązania – apeluje rządowy serwis gov.pl.
Co może zrobić czeska policja przy kontroli auta w leasingu z nieopłaconymi mandatami leasingodawcy?
Czeska policja może nałożyć mandat karny obejmujący całościowe zadłużenie danej firmy leasingowej. W przypadku braku zapłaty na miejscu ma prawo uniemożliwić kierowcy dalszą jazdę i zatrzymać dokumenty lub tablice rejestracyjne pojazdu.
Dlaczego aktualny użytkownik samochodu w leasingu ponosi skutki czeskich mandatów właściciela?
Konstrukcja czeskich przepisów powoduje, że to aktualny użytkownik auta faktycznie ponosi ciężar sankcji administracyjnej – traci możliwość dalszej jazdy, choć sam nie jest adresatem mandatu ani sprawcą wykroczenia.
Jak reaguje rzecznik praw obywatelskich na problem czeskich mandatów w leasingu?
rzecznik praw obywatelskich skierował do UOKiK pismo dotyczące tej praktyki. Ostrzega, że brak sprawnej obsługi należności i przerzucanie konsekwencji na leasingobiorców może naruszać zbiorowe interesy konsumentów, i oczekuje reakcji UOKiK.
Na jaki przepis powołuje się rzecznik praw obywatelskich w kontekście „wady prawnej” w umowie leasingu?
rzecznik praw obywatelskich odwołuje się do art. 709 § 1 kodeksu cywilnego: finansujący co do zasady nie odpowiada za wady rzeczy, chyba że powstały na skutek okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność. To rodzi pytanie o „wadę prawną” przy ryzyku zatrzymania pojazdu w Czechach.
Jakie minimalne działania wobec konsumentów powinny podjąć firmy leasingowe według Biura RPO?
„Minimalnym działaniem […] powinno być odpowiednie informowanie […] o istniejącym ryzyku w korzystaniu z pojazdu podczas przejazdów w Czechach, jak też bieżące opłacanie mandatów” – czytamy w piśmie Biura RPO.