statystyki

Nowy sens emigracji, tożsamości i globalizacji

autor: Jacek Stawiski30.11.2016, 07:36; Aktualizacja: 30.11.2016, 08:11
Debata o przyszłości UE i europejskiej demokracji już teraz toczy się wokół trzech tematów: imigracji, tożsamości i globalizacji.

Debata o przyszłości UE i europejskiej demokracji już teraz toczy się wokół trzech tematów: imigracji, tożsamości i globalizacji.źródło: ShutterStock

Najbliższe 10 miesięcy będzie czasem nerwowego wyczekiwania na wyniki kilku wyborów. Kluczowe znaczenie mają wybory prezydenckie we Francji i parlamentarne w Niemczech. Ważne będzie także referendum konstytucyjne we Włoszech. Porażka premiera Mattea Renziego może wpędzić Włochy w głęboki kryzys polityczny i ekonomiczny, a to może doprowadzić do wypchnięcia kraju z eurostrefy. Pilnie obserwowana powinna być też Austria, gdzie skrajna prawica może zdobyć urząd głowy państwa. To swoiste laboratorium Europy. Ten kraj jest jednocześnie Europą Zachodnią i Środkową.

Debata o przyszłości UE i europejskiej demokracji już teraz toczy się wokół trzech tematów: imigracji, tożsamości i globalizacji. Wszystkie te hasła do tej pory uosabiały w jakiejś mierze sukces Unii i jej atrakcyjność dla reszty świata, miękką siłę, na której wzorowały się inne kontynenty. UE przez dekady pokazywała, że tożsamość narodową można połączyć z otwartością na sąsiadów. Bycie Francuzem i Europejczykiem było możliwe, bycie Niemcem i Europejczykiem – pożądane, a bycie Polakiem i Europejczykiem wydawało się trwałym zakotwiczeniem powikłanego polskiego losu w bezpiecznym europejskim porcie.

Kraje UE swoją otwartością na imigrację pokazywały, że nowoczesne, rozwinięte społeczeństwa są już na tyle posthistoryczne, że chętnie zaproszą do siebie ludzi spoza Europy i zaoferują im uczestnictwo w dobrobycie w zamian za mniej lub bardziej zaawansowaną integrację i asymilację. Powód przyjęcia licznych imigrantów był często prozaiczny. W RFN powojenny cud gospodarczy wymagał dodatkowych rąk do pracy, a z powodu muru berlińskiego i żelaznej kurtyny nie można ich było ściągnąć z Europy Wschodniej (z wyjątkiem Jugosławii). Dlatego sięgnięto do prozachodniej wtedy Turcji.


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie