statystyki

Lewestam: Jazda bez trzymanki

autor: karolina lewestam01.04.2016, 07:53; Aktualizacja: 01.04.2016, 08:33
Karolina Lewestam etyk, Boston University i Uniwersytet Warszawski

Karolina Lewestam etyk, Boston University i Uniwersytet Warszawskiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Miało być – jak zawsze i wszędzie – o Jarosławie Kaczyńskim, lecz jak człowiek obejrzy przed snem nie to, co trzeba, to go nad ranem budzą Zupełnie Nowe Problemy. Ja nieroztropnie obejrzałam wywiad z szefem Ubera Travisem Kalanickiem. Opowiadał on z werwą o samochodach, które potrafią jeździć bez kierowcy. Same jeżdżą, mówił radośnie.

Bezpieczne, ładne, przyjemne i wesołe. Ma rację – są. Robi je Google, robi GM, robią inni. Nikogo już nie dziwią w Kalifornii i, jeśli wierzyć nerdom, futurystom i Kalanickowi, lada chwila powiew wiatru historii wyrwie kierownice z rąk nam wszystkim.

No i co z tego, powiecie, niech wyrywa! Przynajmniej będzie można poczytać w korku gazetę; nie lepiej jednak pogadać o Kaczyńskim? O, naiwny gatunku homo sapiens, nieodmiennie przyjmujący wszelkie ułatwiające życie technologie z miną zachwyconego dziecka w Smyku! Zanim wyciągniesz łapki po kolejną błyskotkę, zastanów się przynajmniej przez moment, jakie czyhają na ciebie haki, zagwozdki, niebezpieczeństwa i problemy.

Jest ich niemało, ale zacznijmy od tych najmniejszych. Problem pierwszy: zmiany kulturowe. Samowystarczalne auta sprawią np., że dzieci zaprzestaną robienia „brum, brum” (gest kręcenia kierownicą) i „pip, pip” (wciskanie klaksonu). A przecież dzięki tym głęboko zakorzenionym kulturowo rytuałom nasze dziatki antycypują i ćwiczą na sucho kontrolę nad bytami potężniejszymi od siebie, tak jak robili to ich przodkowie, dosiadając kija i krzycząc „wiśta” oraz „wio!”.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • Bert(2016-04-01 23:37) Zgłoś naruszenie 01

    Jeśli mogę coś doradzić, to może zmiana nazwiska by coś pomogła. Może się Pani uśmieje, ale będę się upierał, że to jak mamy na imię i jak się nazywamy, podświadomie w pewnym stopniu kształtuje naszą osobowość. W polszczyźnie nie ma czegoś takiego jak "lewestam". Nieuchronnie następuje zatem skojarzenie z przymiotnikiem "lewe" i określnikiem "tam". A po środku mamy "s" niczym słaba forma przyimka "z". W sumie - coś lewego nie stąd. I w rzeczy samej pisze Pani koszałki - opałki. Czy wuj Axel naprawdę płaci za takie bzdety...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie