statystyki

Władza rozrzedzona: PiS ma wizję prawa danego przez kartkę wyborczą

autor: Grzegorz Osiecki23.12.2016, 16:00
Ustawę zasadniczą napisano tak, by władzę rozrzedzić i dać ją różnym organom państwowym. By nie powstał jeden silny ośrodek. By ograniczyć następnego Wałęsę.

Ustawę zasadniczą napisano tak, by władzę rozrzedzić i dać ją różnym organom państwowym. By nie powstał jeden silny ośrodek. By ograniczyć następnego Wałęsę.źródło: PAP
autor zdjęcia: Paweł Supernak

O tym, że mamy ustrój niedopasowany do rządzącej formacji. Bo konstytucja zakłada, że władza będzie rozproszona, a PiS wziął wszystko

Mija rok od przejęcia władzy przez PiS, momentu, w którym Jarosław Kaczyński rozbił polityczny bank. To, że Prawo i Sprawiedliwość i wzięło fotel prezydenta, i zdobyło bezwzględną większość w parlamencie, było wydarzeniem przełomowym. Nie tylko dlatego, że zdarzyło się to po raz pierwszy od 1989 r., lecz także dlatego, że pokazało słabości konstytucji z 1997 r.: na jej zapisach ciąży strach przed cieniem prezydentury Lecha Wałęsy – jego działaniami politycznymi oraz działaniami jego prawnika Lecha Falandysza (kto pamięta o falandyzacji prawa?) oraz ówczesnym rozbiciem na scenie politycznej.

Ustawę zasadniczą napisano tak, by władzę rozrzedzić i dać ją różnym organom państwowym. By nie powstał jeden silny ośrodek. By ograniczyć następnego Wałęsę. – Koalicję konstytucyjną tworzyły ugrupowania centrolewicowe: SLD, PSL, UW oraz UP – przypomina historyk prof. Antoni Dudek. – Motywy takiego skrojenia ustroju były różne. Dla Sojuszu była to nauczka z czasów prezydentury Wałęsy, dla Unii Wolności i części Unii Pracy podskórne wspomnienie monopolu władzy PZPR i obawy, że może ją zyskać odradzający się Sojusz Lewicy Demokratycznej – dodaje politolog Rafał Chwedoruk.

Stąd wzięło się rozrzedzenie władzy. Z jednej strony mamy premiera, którego trudno odwołać, bo trzeba mieć do tego sejmową większość (konstruktywne wotum nieufności), z drugiej mamy wybieranego w wyborach powszechnych prezydenta – a więc z bardzo silnym mandatem, ale słabą inicjatywą polityczną, za to ze sporymi możliwościami blokowania działań rządu, bo temu służy m.in. weto, możliwość kierowania ustaw do Trybunału Konstytucyjnego zanim wejdą w życie, czy nominacje generalskie i ambasadorskie. Dodatkowo do konstytucji wpisano bufory mające uniemożliwić zwycięzcy wyborów wzięcie całej władzy. Kandydatów na prezesa Trybunału Konstytucyjnego typują sami sędziowie TK, lecz wyboru dokonuje prezydent. Z kolei kandydata na szefa banku centralnego typuje prezydent, lecz to Sejm musi go zatwierdzić. Członków zaś Rady Polityki Pieniężnej czy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wybierają Sejm, Senat oraz prezydent.

Ale choć ustawa zasadnicza stara się polityczną władzę „podzielić”, to od jej uchwalenia politycy starali się „rozpoznawać bojem” elastyczność zapisów i badać, które można nagiąć. W ten sposób można potraktować, ujawnione podczas prac sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen, próby wpływania przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na nominacje w spółkach zależnych od Skarbu Państwa. Prezydent Lech Kaczyński sugerował, że może nie powołać na ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, kandydata zgłoszonego przez premiera Donalda Tuska. W końcu mieliśmy spór o krzesło między Donaldem Tuskiem a Lechem Kaczyńskim, który dotyczył tego, na ile prezydent może mieć wpływ na kształtowanie polityki zagranicznej (chociażby nieustanne przepychanki, kto ma reprezentować Polskę na szczytach UE). Nagięciem przepisów konstytucji była zeszłoroczna nowelizacja ustawy o TK, dokonana przez PO, i powołanie nowych sędziów, choć przynajmniej część z nich powinien wyłonić nowy Sejm. W końcu testowaniem elastyczności ustawy zasadniczej zajął się również sam Trybunał Konstytucyjny. W zeszłorocznym orzeczeniu o kwocie wolnej od podatku wskazał nie tylko, dlaczego uchwalone przepisy są niezgodne z konstytucją, lecz – wychodząc już poza swoją rolę – dodatkowo wskazał, jaki powinien być model docelowy tego rozwiązania. A to można już uznać za próbę ograniczenia kompetencji Sejmu.

– Politolog Artur Wołek napisał pracę, w której porównał kraje o długiej tradycji konstytucyjnej z tymi, które taką tradycję dopiero tworzą. W tych pierwszych praktyka rządzenia jest bardzo bliska litery konstytucji, władza oraz przepisy niejako zrosły się ze sobą, a to wszystko cementuje jeszcze kultura polityczna – zauważa politolog Rafał Matyja. Z kolei falandyzacja prawa, jego naginanie, szukanie różnych kruczków to domena tych drugich państw, w których nie wytworzyły się jeszcze obyczaj i kultura polityczna.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (14)

  • Iwona(2016-12-23 21:18) Zgłoś naruszenie 186

    Za to PO zaraz po wygranych wyborach wprowadziła podwyższenie wieku emerytalnego bez referendum twierdząc, że mają pozwolenie wyborców.

    Odpowiedz
  • Zibb(2016-12-23 23:54) Zgłoś naruszenie 155

    Jurgieltnicy z PO i N. od Sorosa muszą sie liczyc z tym, że PiS mając qworum, przy ich nieobecności w sali kolumnowej, może wprowadzić zmiany w konstytucji,. Starczy wszak przy obecności 236 głosujących, że 2/3 będzie za. Może to być tak bolesne, że reszta sitwy w sądownictwie będzie na aucie lega artis. ...wtedy świętowanie w sali głównej z 6krolami wlącznie, będzie dla rubikonia przejściem własnej czerwonej linii glipoty Wtedy ani miliony od Sorosa ani Schultz, a tym bardzie Timmermans, nie licząc TW Oscara nic nie pomogą

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Tak czy siak ...(2016-12-23 21:07) Zgłoś naruszenie 1511

    ... władza nie jest dana na zawsze. Po wielkich wzlotach, upadki bywają bolesne i nie jedna partia się o tym przekonała. Przekona się i PiS.

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński Filipiński(2016-12-24 00:08) Zgłoś naruszenie 122

    Pan autor zapewne pamięta, że nieboszczka koalicja miała też swojego, podobnie jak obecnie, apolitycznego prezydenta i niezależny od wszystkich (nawet od samego siebie) TK. Wtedy wszystko było "dopasowane" i działało perfekcyjnie. Nie do końca zgodzę się z teorią "rozrzedzania" władzy która miała ograniczyć wpływy tego, lub owego. Chodziło raczej o zagwarantowanie porządku okrągłostołowego i utrącenie każdej inicjatywy łamiącej ustalenia które tam z pewnością zapadły (Nie bez powodu po wolcie zSL-u i sD prezydentem został jednak Jaruzelski, a OKP długo nie dawało się przekonać do słuszności idei nominowania premiera z obozu postsolidarnościowego) . Naprawdę odsuwanym coraz dalej od wpływu na wszystko co działo się i dzieje w sferze polityki był i jest wyborca. Można robić głupie wycieczki słowne związane z zawodem i przeszłością Kukiza, ale jego diagnoza, że żyjemy w partiokracji jest prawdziwa. Zamiast jednej przewodniej partii mamy kilka na które głosujemy. Wodzowie zaś ustalają kto będzie nas reprezentować. Jakie znaczenie ma zatem, czy ktoś godnie, lub niegodnie reprezentuje naród, skoro ten nie ma praktycznego wpływu na wybór konkretnego posła. Można wypisywać niezliczone deliberaty na temat kultury i obyczajów politycznych, ale w oderwaniu od genezy powstania danego systemu otrzymujemy fałszywy obraz i błędne diagnozy. Nie ma znaczenia długość tradycji demokratycznej, bo gdyby tak było, bylibyśmy wzorem dla całego świata, Niemcy zaś były by wstrząsane kolejnymi kryzysami politycznymi. Ma natomiast ogromne znaczenie czyim dobrem kierowali się twórcy całego systemu.

    Odpowiedz
  • Valdemort(2016-12-23 18:25) Zgłoś naruszenie 1113

    rząd jest cacy, to naród jest be - trzeba go zmienić

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Bert(2016-12-23 22:29) Zgłoś naruszenie 117

    Rozrzedzać, to chcecie ale wy z DGP, mózgi tym co jeszcze was czytają. Ale spokojnie, razem z Newskwikiem, ****** Polidiotyką, POnetem i całym polskojęzycznym kolorowym szwabskim szajsem dajecie uzysk może 5 do 10 % ogłupionego elektoratu. Na miejscu wuja Axela poleciałbym wam po premii.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • oregon(2016-12-24 08:41) Zgłoś naruszenie 102

    Autorowi polecam zwrócenie sie z protestem i radami do Trumpa bo ten wygrał wybory w 3 poziomach władzy

    Odpowiedz
  • PO(2016-12-23 22:35) Zgłoś naruszenie 910

    jeszcze chwila i Cię Gobelssowska gazeto PIS kupi, a takich oszustów pisarczyków jak ty ...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie