- Atak siekierą Mieszka R. na kampusie UW – przebieg tragicznych zdarzeń
- Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem – jakie zarzuty usłyszał Mieszko R.?
- 200 stron opinii biegłych: czy Mieszko R. był poczytalny?
- Dlaczego Mieszko R. nie poniesie odpowiedzialności karnej?
- Izolacja w Gostyninie – co dalej z Mieszkiem R., napastnikiem z Uniwersytetu Warszawskiego?
Atak siekierą Mieszka R. na kampusie UW – przebieg tragicznych zdarzeń
Do dramatycznej napaści doszło 7 maja 2025 roku na terenie Kampusu Głównego Uniwersytetu Warszawskiego, w pobliżu Audytorium Maximum. 22-letni student Wydziału Prawa, Mieszko R., syn prawnika i nauczycielki akademickiej z Pomorza, zaatakował siekierą 53-letnią portierkę, która kończyła pracę i zamykała budynek. Na pomoc ofierze ruszył 39-letni pracownik Straży Uniwersytetu Warszawskiego. Kobieta zginęła na miejscu w wyniku licznych i niezwykle brutalnych obrażeń zadanych siekierą. Skala zadanych ciosów przeraża. Z kolei interweniujący mężczyzna został ranny, jednak przeżył atak i w ciężkim stanie trafił do szpitala.
Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem – jakie zarzuty usłyszał Mieszko R.?
Mieszko R. został ujęty bezpośrednio po zdarzeniu. Prokuratura postawiła mu trzy poważne zarzuty: zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, usiłowanie zabójstwa oraz znieważenie zwłok. Mieszko R. trafił do tymczasowego aresztu, który w sierpniu 2025 roku został przedłużony o kolejne sześć miesięcy — do połowy lutego 2026 roku. Ze względu na wątpliwości dotyczące stanu zdrowia psychicznego podejrzanego, sąd zdecydował o przeprowadzeniu długotrwałej obserwacji psychiatrycznej.
200 stron opinii biegłych: czy Mieszko R. był poczytalny?
Badania odbywały się w szpitalu psychiatrycznym w Jarosławiu na Podkarpaciu. Jak informują media, sporządzenie opinii było kilkukrotnie odkładane, ponieważ 22-latek nigdy wcześniej nie leczył się psychiatrycznie, a jego stan wymagał długiej i wnikliwej diagnostyki. Ostateczny dokument liczy ponad 200 stron i — jak podaje RMF FM — zawiera jednoznaczne wnioski dotyczące poczytalności sprawcy w momencie popełnienia zbrodni. Po obserwacji Mieszko R. wrócił do aresztu w Radomiu.
Dlaczego Mieszko R. nie poniesie odpowiedzialności karnej?
Co wynika z opinii biegłych? Zgodnie z ustaleniami Mieszko R. cierpi na ciężkie, trwałe zaburzenie psychiczne. W chwili ataku znajdował się w stanie psychozy, co oznacza, że nie był zdolny do rozpoznania znaczenia swoich czynów ani do pokierowania swoim zachowaniem.
W praktyce oznacza to, że Mieszko R. nie poniesie odpowiedzialności karnej jako takiej, a postępowanie sądowe w sprawie skazania go za popełnienie przestępstwa – jakiego oczekiwała opinia publiczna - nie dojdzie w ogóle do skutku. Mężczyźnie formalnie groziło dożywotnie pozbawienie wolności, jednak w świetle opinii psychiatrów kara taka nie może zostać orzeczona.
Izolacja w Gostyninie – co dalej z Mieszkiem R., napastnikiem z Uniwersytetu Warszawskiego?
Biegli psychiatrzy podkreślili jednak, że pozostawienie Mieszka R. na wolności stanowiłoby poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. W opinii znalazło się jednoznaczne zalecenie długotrwałej izolacji w warunkach szpitalnych. Eksperci wskazali również, że w przyszłości należy rozważyć umieszczenie mężczyzny w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie — placówce przeznaczonej dla osób stwarzających szczególne ryzyko dla społeczeństwa.
Środki zabezpieczające dla Mieszka R. – co planują śledczy?
Prokuratura analizuje obecnie dalsze kroki prawne, które mają doprowadzić do zastosowania odpowiednich środków zabezpieczających. Sprawa brutalnego zabójstwa na Uniwersytecie Warszawskim wstrząsnęła opinią publiczną i ponownie otworzyła dyskusję na temat bezpieczeństwa na uczelniach oraz systemu reagowania na ciężkie zaburzenia psychiczne.