statystyki

Włoska prasa: Turcja każe sobie słono zapłacić za pomoc w sprawie imigrantów

08.03.2016, 12:02; Aktualizacja: 08.03.2016, 12:02
Turcja

Dziennik “La Repubblica” pisze, że premier Turcji Ahmet Davatoglu tworząc wokół siebie “oszukańczą aurę nieśmiałego i trochę zdezorientowanego księgowego” przyjechał do Brukseli, by „by rzucić kamizelki ratunkowe Europejczykom i ocalić ich przed katastrofą polityczną w wodach Morza Egejskiego”źródło: ShutterStock

Turcja podnosi cenę za zatrzymanie napływu migrantów do Europy - pisze wtorkowa włoska prasa podsumowując ustalenia Ankary z Unią na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli. W relacjach nie brak krytyki w związku z ustępstwami, do których Turcja zmusiła UE.

reklama


reklama


Na poniedziałkowym szczycie Turcja wyraziła gotowość przyjęcia z powrotem wszystkich nielegalnych imigrantów przeprawiających się do Grecji. W zamian za to oczekuje podwojenia wsparcia finansowego ze strony UE i przyspieszenia liberalizacji wizowej oraz negocjacji dotyczących przystąpienia do UE.

Dziennik “La Repubblica” pisze, że premier Turcji Ahmet Davatoglu tworząc wokół siebie “oszukańczą aurę nieśmiałego i trochę zdezorientowanego księgowego” przyjechał do Brukseli, by „by rzucić kamizelki ratunkowe Europejczykom i ocalić ich przed katastrofą polityczną w wodach Morza Egejskiego”.

„Ale, jak każda akcja ratunkowa, także ta ma swoją cenę. I to słoną” - stwierdza rzymski dziennik i dodaje, że wyznaczył ją turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan, który dokonał właśnie „podboju” dziennika "Zaman", jednego z niewielu, jakie "nadal miały odwagę go krytykować".

Gazeta wyraża opinię, że Turcja domagając się następnych 3 miliardów euro za powstrzymanie fali migrantów „wykorzystuje słabość Europejczyków, przede wszystkim kanclerz Angeli Merkel, potrzebujących jak nigdy zgody, by zacząć rozwiązywać kryzys migracyjny”.

W relacji z Brukseli zwraca się uwagę na stanowczą postawę premiera Matteo Renziego, który zagroził zablokowaniem porozumienia, jeśli nie znajdzie się w nim odniesienie do wolności prasy w Turcji.

„La Repubblica” konstatuje, że „sułtan” Erdogan rzucił wyzwanie podzielonym przywódcom państw Unii. Początkową atmosferę szczytu gazeta opisuje następująco: „Nie było ładnym spektaklem to, co pokazali wczoraj przywódcy UE, podzieleni i niezdecydowani w każdej sprawie, w obliczu Turcji”, która „dominuje na całym polu pewna swej bezkarności”.

O cenie podyktowanej przez Ankarę pisze też krytycznie „Corriere della Sera”. Również na tych łamach pisze się z uznaniem o zdecydowaniu Renziego, który jako jedyny pytał głośno „A wolność prasy?” i rzucił wyzwanie Turcji, odrzucając "szantaż" z jej strony. Jego postawę gazeta uważa za decydującą i dodaje, że poparł go w tej sprawie brytyjski premier David Cameron.

Prasa poinformowała, że zgodnie ze swą zapowiedzią premier Renzi wręczył w Brukseli wszystkim szefom państw i rządów płytę z filmem „Fuocoammare” Gianfranco Rosiego o tragediach łodzi z uchodźcami, rozgrywających się na Morzu Śródziemnym. Dokument ten wygrał niedawno festiwal filmowy w Berlinie.

reklama


Źródło:PAP

reklama

  • EWA(2016-03-08 13:21) Odpowiedz 10

    Australia radzi sobie z napływem nielegalnych zawracając łodzie. Maleńka Macedonia powstrzymuje napór nielegalnych. A przywódcy UE wchodzą w szemrany układ z Turcją, który nie załatwi niczego. Dlaczego? Bo kilkudziesięciu ludzi chce zniszczyć Europę. Bo kilkudziesięciu ludzi chce zniszczyć państwa narodowe. Dlatego ci ludzie nie przeznaczą pieniędzy na wojska państw europejskich, które mogłyby obronić obywateli, natomiast wolą dac te pieniądze państwu, które wyśle do Europy jeszcze większą liczbę nielegalnych, niż dotychczas.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama