Unia szuka nowych przyjaciół. Dąży do zmniejszenia zależności od chińskich towarów. Kto zostanie nowym sojusznikiem?

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w miejscu upamiętnienia Mahatmy Gandhiego Raj Ghat, 27 lutego 2025 r.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w miejscu upamiętnienia Mahatmy Gandhiego Raj Ghat, 27 lutego 2025 r.Forum / fot. Anushree Fadnavis/Reuters/Forum
1 marca 2025

Umowy handlowe z Indiami czy Mercosurem z dnia na dzień nie zastąpią Europie współpracy z USA. Mogą co najwyżej pomóc w ograniczaniu strat.

Indyjscy urzędnicy zarzucają Unii m.in. to, że oczekuje spełniania „irracjonalnych” standardów dotyczących rolnictwa i ochrony środowiska.

Jeszcze do niedawna o de-riskingu dyskutowało się na brukselskich korytarzach wyłącznie w kontekście Chin, od których Unia Europejska próbowała się uniezależnić. Dziś to hasło coraz częściej pada w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych, kluczowego sojusznika i gwaranta bezpieczeństwa na Starym Kontynencie. – Mówimy oczywiście o innej formie de-riskingu. UE dąży do zmniejszenia zależności od chińskich towarów, a w przypadku USA bardziej chodzi o zabezpieczenie się w sytuacji, w której istnieją obawy, że europejskim firmom będzie coraz trudniej funkcjonować na rynku amerykańskim, bo USA stawiają na protekcjonizm – wyjaśnia DGP Alberto Rizzi z European Council on Foreign Relations (ECFR).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.