Na miejscu odnaleziono też kamerę, która mogła należeć do tragicznie zmarłego pilota – mjr. Macieja „Slaba” Krakowiana.
Katastrofa F-16 – śledztwo przedłuża się przez zagrożenie chemiczne
Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła, że oględziny miejsca katastrofy przeciągają się znacznie poza pierwotne plany.
„Badania nad pozostałościami samolotu F-16 trwają dłużej niż początkowo zakładano” – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską prok. Piotr Antoni Skiba.
Jak wyjaśnia, procedury związane z bezpieczeństwem chemicznym są na tyle złożone, że każda czynność wymaga czasu i udziału specjalistów. „Może coś zaintrygowało biegłych. Może są pewne urządzenia, które nie mogą być jednoznacznie od razu zbadane” – wskazał śledczy.
Największe zagrożenie stanowiły zbiorniki paliwa i elementy instalacji chemicznej. – „Jeśli dojdzie do rozszczelnienia pewnych zbiorników, to prokuratorzy mogliby się po prostu potruć” – dodał prok. Skiba.
Zabezpieczeniem miejsca zajmował się wyspecjalizowany zespół chemików. Przybyli oni z innej bazy i dopiero po przeprowadzeniu procedur bezpieczeństwa możliwe było kontynuowanie prac przez śledczych. Specjaliści w kombinezonach ochronnych zabezpieczyli dwa elementy wraku, które następnie umieszczono w specjalistycznych skrzyniach.
Kamera pilota F-16 może być kluczem do wyjaśnienia tragedii
Na terenie katastrofy znaleziono rzeczy osobiste mjr. Krakowiana, a wśród nich niewielką kamerę sportową. „Kamera została zabezpieczona i będzie przekazana biegłemu informatykowi, celem ustalenia, czy jest sprawna po pierwsze, a po drugie, zgrania ewentualnych filmów, nagrań, jeśli się takowe znajdują na niej” – wyjaśnił prokurator.
Według przekazanych informacji sprzęt prawdopodobnie był prywatny i używany przez pilota podczas lotów. Eksperci podkreślają, że analiza danych z urządzenia może potrwać kilka tygodni, ale materiał – jeśli zachował się w całości – może być kluczowy dla ustalenia ostatnich minut tragicznego lotu.
Oprócz kamery odnaleziono także rejestrator lotu oraz inne przedmioty osobiste mjr. Krakowiana, w tym zdjęcia. Wszystkie trafią do analizy specjalistów. Zespół badający przyczyny tragedii liczy, że dzięki nim uda się odtworzyć przebieg zdarzeń i zrozumieć, dlaczego doszło do katastrofy.
Kim był mjr Maciej „Slab” Krakowian?
Śmierć majora Krakowiana to ogromna strata dla polskiego lotnictwa. Był jednym z najbardziej utytułowanych pilotów F-16, liderem zespołu pokazowego Tiger Demo Team Poland. Służył na co dzień w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach. Jako instruktor i lider reprezentował Polskie Siły Powietrzne na najważniejszych pokazach lotniczych w kraju i za granicą, ciesząc się ogromnym uznaniem zarówno wśród kolegów, jak i widzów.
Katastrofa F-16 – komisja i prokuratura badają przyczyny
Nad wyjaśnieniem tragedii pracuje Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Współdziała ona z prokuraturą i Żandarmerią Wojskową. Proces jest długotrwały, bo obejmuje zarówno analizę wraku, jak i materiałów dowodowych oraz nagrań.
Prok. Skiba zapowiedział, że istnieje szansa na zakończenie oględzin pasa startowego jeszcze w weekend, jednak pełny raport i ustalenia będą wymagały wielu miesięcy pracy.
Tragiczna strata i długie śledztwo
Katastrofa, w której zginął mjr Maciej „Slab” Krakowian, to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń ostatnich lat w polskim lotnictwie. Śledczy i eksperci podkreślają, że odpowiedzi na pytanie, dlaczego doszło do tragedii, można spodziewać się dopiero po miesiącach pracy komisji.
Dziś wiadomo jedno – badania wraku są wyjątkowo trudne, a każdy krok wymaga czasu i ogromnej ostrożności. Polska straciła pilota, który był wizytówką Sił Powietrznych, a cała opinia publiczna czeka na wyjaśnienia, które pozwolą zrozumieć, co dokładnie wydarzyło się w tragiczny dzień katastrofy F-16.