Martens wyjaśnił, że te jednostki przepłynęły przez cieśninę Ormuz i otrzymały od marynarki wojennej polecenie, że powinny szukać schronienia. Podkreślił, że jednostki francuskie nie są „celem priorytetowym” i ocenił, że załogi są bezpieczne.
- Marynarze są na statkach, są w portach (...), załogi w swoich kabinach są stosunkowo chronione, wiedząc, że w razie alarmu mogą udać się do bardziej chronionego miejsca na statku - powiedział Martens.
Ze swej strony szef Armatorów Francji, Edourad Louis-Dreyfus poinformował, że statki otrzymały zalecenia, by nie przemieszczały się i nie próbowały się wydostać.
Wcześniej najwięksi światowi armatorzy zalecili swym jednostkom, by wstrzymały żeglugę w Zatoce Perskiej ze względu na trwającą konfrontację militarną w regionie.
Kontrolowana przez Iran Cieśnina Ormuz, łącząca Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim, to kluczowy punkt na mapie światowego handlu. Po sobotnich atakach amerykańsko-izraelskich Teheran ogłosił, że żadnym jednostkom nie wolno wpływać do cieśniny; setki tankowców zostało unieruchomionych po obu jej stronach.
W niedzielę agencja Reutera poinformowała, że co najmniej trzy tankowce zostały uszkodzone w rejonie Zatoki Perskiej po rozpoczęciu przez Iran uderzeń odwetowych.
Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi powiedział w niedzielę katarskiej telewizji Al-Dżazira, że jego kraj nie planuje w tej chwili zamykania cieśniny ani żadnych działań, które „zakłóciłyby żeglugę na tym etapie”.