Iran-USA. Małe szanse na porozumienie
– To był dobry początek – stwierdził minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi po zakończeniu pośrednich negocjacji irańsko-amerykańskich, w których Stany Zjednoczone reprezentowali Steve Witkoff i Jared Kushner.
Rozmowy toczyły się w warunkach narastającego napięcia. Waszyngton wysłał na Bliski Wschód morską grupę uderzeniową z lotniskowcem USS „Abraham Lincoln” na czele. Prezydent Donald Trump zagroził użyciem siły, jeśli Iran nie zgodzi się na porozumienie dotyczące przede wszystkim programu nuklearnego.
W podobnym tonie spotkanie skomentował Trump. Rozmawiając z dziennikarzami na pokładzie Air Force One, stwierdził, że Stany Zjednoczone odbyły z Iranem „bardzo dobre” rozmowy i zapowiedział kolejne na początek nowego tygodnia. Jednocześnie podtrzymał swoje groźby, ostrzegając, że jeśli Teheran nie zawrze umowy, „konsekwencje będą bardzo poważne”.
Jednak wobec zasadniczych rozbieżności szanse na porozumienie pozostają niewielkie. Stany Zjednoczone liczą bowiem, że Iran nie tylko wstrzyma rozwój programu nuklearnego, lecz także zakończy wsparcie dla regionalnych bojówek i zahamuje program rakiet balistycznych.
Ukraina-Rosja. Uzgodniono tylko wymianę jeńców
Bez większych postępów zakończyły się także ubiegłotygodniowe negocjacje ukraińsko-rosyjskie. Obie strony zgodziły się jedynie na wymianę po 157 jeńców wojennych.
Mimo to były to najbardziej merytoryczne rozmowy między wysokimi rangą delegacjami z Kijowa i Moskwy od wielu miesięcy, co może świadczyć o ostrożnym, choć wciąż niepewnym, ożywieniu działań dyplomatycznych niemal cztery lata po rozpoczęciu wojny. Prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział później, że rozmowy pokojowe będą kontynuowane w najbliższym czasie.
Mimo bardziej pozytywnego tonu perspektywy realnego porozumienia pokojowego pozostają niepewne, ponieważ Moskwa nadal forsuje maksymalistyczne żądania terytorialne. Kreml wielokrotnie podkreślał, że każde porozumienie musi obejmować wcześniejsze zrzeczenie się przez Ukrainę całego wschodniego regionu Donbasu, w tym obszarów pozostających nadal pod kontrolą Kijowa.
Ukraińcy odrzucili te warunki, opowiadając się zamiast tego za zawieszeniem broni wzdłuż obecnej linii frontu i wykluczając jakiekolwiek jednostronne wycofanie swoich sił ze wschodniej Ukrainy, gdzie łańcuch silnie ufortyfikowanych miast stanowi jedną z najsilniejszych linii obrony Kijowa.
Nowe ośrodki mediacji
W tej sytuacji największymi beneficjentami globalnych wysiłków dyplomatycznych na rzecz deeskalacji napięć są jak dotąd państwa Bliskiego Wschodu. Wspólnym mianownikiem obu rund negocjacji pozostaje ich miejsce: rozmowy irańsko-amerykańskie odbyły się w Omanie, a ukraińsko-rosyjskie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Dzieje się tak, ponieważ w ciągu ostatnich dwóch dekad Zachód przestał pełnić rolę głównego mediatora i architekta pokoju, a ONZ, choć nadal pozostaje instytucją nie do zastąpienia, nie jest już tak skuteczna jak dawniej. W rezultacie tradycyjne ośrodki mediacji, takie jak Genewa czy Oslo, są coraz częściej wypierane przez stolice Globalnego Południa.
Początkowo kluczową rolę odgrywał w tym zakresie Katar. Państwo to wpisało mediację i pokojowe rozwiązywanie sporów międzynarodowych do swojej konstytucji z 2004 r., czyniąc je jednym z filarów polityki zagranicznej. Od tego czasu Doha uczestniczyła m.in. w mediacjach między Stanami Zjednoczonymi a talibami, rządem Kolumbii a Gaitanistami – zorganizowaną grupą przestępczą – a także między Izraelem a Hamasem oraz Demokratyczną Republiką Konga a Rwandą. Katar pośredniczył również w rozmowach między Ukrainą a Rosją dotyczących łączenia dzieci rozdzielonych z rodzinami w czasie wojny.
W ostatnich latach coraz aktywniejszą rolę mediacyjną odgrywają również Turcja, Arabia Saudyjska i Oman, które dążą do większego wpływu na ograniczanie międzynarodowych konfliktów. Turcja była gospodarzem kilku rund rozmów pokojowych między Rosją a Ukrainą, a także odniosła istotny sukces dyplomatyczny, pośrednicząc wspólnie z ONZ w zawarciu porozumienia zbożowego na Morzu Czarnym w sierpniu 2022 roku.
Arabia Saudyjska próbowała przyczynić się do zakończenia brutalnej wojny domowej w Sudanie, organizując w Dżuddzie kilka rund rozmów pokojowych między Sudańskimi Siłami Zbrojnymi a Siłami Szybkiego Wsparcia. Rijad był również miejscem rozmów wysokiego szczebla między Stanami Zjednoczonymi a Rosją dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie.
Z kolei Oman odegrał kluczową rolę w zakulisowych negocjacjach między Iranem, Stanami Zjednoczonymi i Europą, które doprowadziły do zawarcia porozumienia nuklearnego z Teheranem w 2015 r.