Zaskakujący wybór byłego premiera: Konfederacja zamiast Czarzastego?

Były premier Leszek Miller w rozmowie na antenie Radio ZET z Bogdanem Rymanowskim nie gryzł się w język. Na pytanie prowadzącego: „Wolę Konfederację Mentzena od Lewicy Czarzastego” – odpowiedział wprost: wybiera tę pierwszą. Dlaczego?

Polityk wyjaśnił, że chodzi o program gospodarczy partii, który mu się podoba. Zwrócił przy tym uwagę, że „w sprawach gospodarczych Lewica nie ma nic do powiedzenia” i - jak dodał - wybór jest dla niego oczywisty.

„Specjaliści od dzielenia”. Miller ostro o liderach Lewicy

Bogdan Rymanowski nie dał za wygraną i ciągnął temat. Zwrócił uwagę, że kiedykolwiek by nie rozmawiał z politykami Lewicy - czy z Włodzimierzem Czarzastym, czy minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, podejmowany jest temat renty wdowiej. Politycy wspominają również o różnych sprawach związanych chociażby z inspekcją pracy. Jak podkreślił – poruszanych jest dużo spraw socjalnych.

Najpierw wytwarzanie, potem rozdawnictwo. Miller punktuje Lewicę

Miller częściowo przyznał mu rację, ale skwitował to, mówiąc, że Lewica Czarzastego „mianowała się specjalistami od dzielenia”, a „żeby dzielić, trzeba najpierw wytwarzać” - podsumował krótko polityk.

Tusk idzie za bardzo w lewo?

Na tym jednak nie koniec. Leszek Miller skomentował również działania Donalda Tuska i ocenił politykę gospodarczą premiera. Przyznał, że spodziewał się więcej po partii z liberalnymi korzeniami. Bogdan Rymanowski zapytał wprost byłego premiera, czy jego zdaniem Tusk idzie za bardzo w lewo. W odpowiedzi Miller ocenił, że ten za bardzo idzie w kierunku mechanizmów regulacyjnych, nakazowych, rozdzielczych, a za mało idzie w kierunku swobody gospodarczej.

Czy to koniec Lewicy, jaką znamy? Nawet jej były lider odwraca się plecami.