Polacy podzieleni w sprawie oceny Ukrainy
Polska opinia publiczna w kwestii stosunku do naszego wschodniego sąsiada uległa w ostatnich latach silnej polaryzacji. Choć 35,9% obywateli wciąż postrzega Ukrainę jako przyjaciela, to niemal identyczna grupa – 31,27% respondentów – zaczyna widzieć w niej wroga.
Co szczególnie istotne, największy dystans i niechęć wykazuje najmłodsze pokolenie badanych w wieku od 18 do 29 lat. To sygnał, że emocjonalny zryw pomocy z początku konfliktu ustępuje miejsca chłodnej i często krytycznej analizie wzajemnych relacji, podczas gdy stosunek do Rosji (89,13% uznaje ją za wroga) i Białorusi (82,66%) pozostaje niezmiennie negatywny.
Amerykańska potęga jedyną gwarancją bezpieczeństwa
W obliczu potencjalnego zagrożenia militarnego Polacy spoglądają z nadzieją głównie w stronę Waszyngtonu. Aż 43,31% ankietowanych wierzy, że to właśnie Stany Zjednoczone realnie ruszyłyby nam z pomocą, zostawiając w tyle europejskie mocarstwa: Wielką Brytanię (36,95%), Niemcy (30,41%) oraz Francję (27,95%).
Jak komentuje Piotr Nowocień, prezes National Polish American Foundation: „W niepewnych czasach prawdziwym przyjacielem jest ten, kto przyjdzie z pomocą w razie zagrożenia, a nie ten, kto pięknie przemawia o wartościach. USA są uznawane za sojusznika znacznie bardziej wiarygodnego niż duże państwa Europy - to globalna potęga militarna, gotowa do działania w każdym miejscu na świecie”.
Pokoleniowa przepaść w wierze w sojusze
Badanie przeprowadzone przez Ogólnopolską Grupę Badawczą (OGB) uwidoczniło fascynującą różnicę zdań między pokoleniami. Największymi optymistami w kwestii trwałości paktów obronnych są seniorzy (60+), co eksperci tłumaczą ich bagażem historycznych doświadczeń.
Prezes Nowocień zauważa: "Nie jest przypadkiem to, że najbardziej w nasze sojusze wierzą osoby w wieku 60+ - dobrze pamiętają one siłę USA pod przywództwem Ronalda Reagana, którego bezkompromisowa polityka doprowadziła do upadku ZSRR i odzyskania przez Polskę wolności. Osoby młodsze pamiętają raczej kryzys świata zachodniego - stąd mniejsza wiara w nasze sojusze". Ta luka pokoleniowa może w przyszłości zdefiniować nowy kierunek polskiej polityki zagranicznej.
Izrael pod lupą i nowa rola dyplomacji
Niezwykle surowo Polacy ocenili Izrael – aż 50,85% badanych uznaje to państwo za wrogie, a nieufność wobec premiera Netanjahu deklaruje aż 75% respondentów. Nadzieją na poprawę tych relacji ma być nowa linia amerykańskiej dyplomacji w Polsce. Piotr Nowocień podkreśla: „Tak negatywny wynik Izraela to sygnał alarmowy. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest podsycanie niechęci do tego państwa przez polityków szukających poklasku. Światełkiem nadziei jest postawa nowego ambasadora USA w Polsce, Toma Rose’a, który w sporach o pamięć historyczną zdecydowanie staje po stronie Polski. Jasno mówi, że Polacy i Żydzi byli ofiarami zbrodni nazistowskich Niemiec, co ucina wszelkie próby obwiniania Polaków za Holokaust”.
Analiza powstała na podstawie sondażu zrealizowanego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą na zlecenie National Polish American Foundation. Badanie przeprowadzono metodą CATI na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych mieszkańców Polski. Wyniki te rzucają nowe światło na społeczne fundamenty polskiej strategii bezpieczeństwa i pokazują, że ponad połowa z nas (51,31%) wciąż uważa, że nasz kraj posiada na arenie międzynarodowej silnych i wiarygodnych partnerów, na których można polegać w godzinie próby.