Od środy przynajmniej jedna trzecia pracowników federalnych przebywa na przymusowych urlopach. Zbieżne interesy polityczne obydwu stron konfliktu mogą doprowadzić do szybkiego porozumienia między Republikanami i Demokratami.
Zwykle poranek w pierwszy piątek każdego miesiąca upływa ekspertom i inwestorom w Nowym Jorku na analizie danych z amerykańskiego rynku pracy. Raport, publikowany o 8:30 miejscowego czasu, na godzinę przed startem sesji na Wall Street, uważany jest za jeden z ważniejszych dokumentów opisujących kondycję gospodarki i miewa znaczący wpływ na przebieg notowań. Jednak tym razem rutynę złamało tzw. zamknięcie rządu (government shutdown): pracownicy odpowiedzialnego za zbieranie danych Biura Statystyki Pracy w przeważającej większości są od środy na przymusowym urlopie. Raport zapewne zostanie opublikowany, ale nowa data nie została na razie podana.
Kto jest winien: Demokraci czy Republikanie?
Administracja Donalda Trumpa dokłada starań, żeby przekonać Amerykanów, że to nie znajdująca się obecnie u władzy Partia Republikańska jest odpowiedzialna za ograniczenie działania federalnych urzędów. Według prezydenta do zamknięcia rządu doszło, bo "Demokraci oszaleli". "Wszystko to wina Demokratów" – także to, że część pracowników federalnych, zamiast czekać na wyjaśnienia sytuacji na urlopach, może zostać zwolniona z pracy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.