"Wtopa" prokuratury ws. Romanowskiego. Konsekwencji jednak na razie nie będzie

Romanowski
Poseł Suwerennej Polski Marcin Romanowski w Sadzie Rejonowym dla Warszawy MokotowaAgencja Wyborcza.pl / Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
18 lipca 2024

Po odrzuceniu przez sąd wniosku o tymczasowy areszt dla byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego politycy koalicji rządzącej przyznają, że to „wtopa” prokuratury, za którą ktoś powinien ponieść konsekwencje. Tych jednak na razie nie będzie.

Decyzja Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów zapadła przedwczoraj w nocy. „Poseł Marcin Romanowski jest człowiekiem wolnym na mocy decyzji sądu” – ogłosił tuż przed północą na platformie X obrońca polityka, mec. Bartosz Lewandowski.

Wcześniej w ciągu dnia były wiceszef MS usłyszał 11 zarzutów związanych z nieprawidłowym wydatkowaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości. Dotyczą m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenia uprawnień oraz wyrządzenia szkody mieniu Skarbu Państwa na kwotę ponad 111 mln zł. Grozi mu za to kara nawet 15 lat więzienia. Mecenas Lewandowski stoi jednak na stanowisku, że nie doszło do skutecznego postawienia zarzutów jego klientowi.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.