Zadłużanie się na potrzeby wojska to jednak żadna nowość, gdyż od 2022 r. robimy to w tempie ekspresowym, a jedyną różnicą jest to, że jako kraj pożyczamy samodzielnie, a nie za pośrednictwem Unii Europejskiej. Kwota różnego rodzaju pożyczek na sprzęt wojskowy zaciąganych za pośrednictwem Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych przekroczyła w tym czasie 300 mld zł. I do tej pory dług ten nikogo jakoś nie bolał, a nie debatowano też nad różnicą kursową przy zaciąganiu pożyczek w euro, dolarach, koronach szwedzkich czy norweskich. Cicho na temat SAFE było też od maja 2025 r., gdy na szczeblu unijnym zapadła decyzja o uruchomieniu tego programu. Co zatem nagle się zmieniło, że za sprawą SAFE rozpętało się polityczne piekło?

Polityczne SAFE, czyli jak dokopać przeciwnikom

Z logicznego punktu widzenia – niewiele. Z politycznego – to po prostu dobra okazja, aby dołożyć przeciwnikom. Sygnał dał, zaraz po przegłosowaniu ustawy o SAFE, premier Donald Tusk. Słowa, jakich użył, by oskarżyć opozycję, nie pozostawiły drugiej stronie pola manewru. Bo kiedy ta przeczytała, że „to już nie jest opozycja, to są wrogowie polskiej niepodległości”, reakcja mogła być tylko jedna. Zaraz pojawiły się zarzuty o „oddawaniu suwerenności” i działaniu na korzyść niemieckiego przemysłu. Z drugiej flanki prawica została oskarżona o lobbowanie na korzyść amerykańskiego przemysłu, który w minionych latach był największym beneficjentem polskich zakupów wojskowych. Głosy nawołujące do zimnej analizy zysków i kosztów utonęły w zalewie jadowitych docinków.

Tajność szkodzi logice

A naprawdę jest nad czym się pochylić. Nadal bowiem nie wiemy, ile dokładnie pieniędzy będziemy musieli oddać oraz kto realnie zarobi na wojskowych inwestycjach. Bo chociaż rząd zapewnia, że 80 proc. środków wydanych będzie w polskim przemyśle zbrojeniowym, to nadal utajnia listę projektów, jakie chce dzięki tym pieniądzom zrealizować. Czy zatem będą to firmy polskie, czy tylko działające na terenie Polski? Tajność nie pozwala uzyskać odpowiedzi choćby na to pytanie. Przy okazji zasłaniania się tajemnicą kreowana jest zaś atmosfera niepewności, która daje pole do tworzenia przeróżnych teorii, nawet tych spiskowych. Zapanował chaos, a potrzeby wojska znów stały się odległym tłem bieżącej politycznej nawalanki. ©℗