Prezydent Karol Nawrocki na przyszłą środę zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Agenda posiedzenia obejmuje pożyczkę z programu SAFE, zaproszenie do Rady Pokoju oraz wyjaśnienie – jak ujęła to Kancelaria Prezydenta – „wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Kto skorzysta na programie SAFE
Program SAFE to niskooprocentowane pożyczki na obronność, które Unia Europejska oferuje państwom członkowskim. Polska jako jeden z głównych beneficjentów ma otrzymać blisko 44 mld euro na inwestycje w infrastrukturę obronną – m.in. Tarczę Wschód oraz zakupy sprzętu wojskowego. -To program, na udział w którym zdecydowało się tylko 19 z 27 państw unijnych. Wątpliwości budzą nie same warunki zaciągnięcia pożyczki, a to, czy na pewno skorzysta na tym polski przemysł obronny - mówi DGP rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Zgodnie z założeniami resortu obrony środki mają sfinansować kluczowe projekty obronne – od budowy fortyfikacji na wschodniej granicy po zakupy dronów, systemów przeciwlotniczych i bojowych wozów piechoty Borsuk. Łącznie chodzi o 139 projektów, realizowanych głównie przez spółki z Polskiej Grupy Zbrojeniowej. – Prezydent nie zna szczegółów, a mówimy przecież o 139 projektach. Dobrze by było, żeby zwierzchnik sił zbrojnych mógł się z nimi zapoznać – dodaje Leśkiewicz.
Leśkiewicz o Radzie Pokoju: Format wart uwagi
Drugim kluczowym punktem środowego posiedzenia RBN będzie zaproszenie Polski do Rady Pokoju – inicjatywy Donalda Trumpa, przedstawianej jako alternatywa dla Organizacji Narodów Zjednoczonych.
– To nowy format i z pewnością jest warty uwagi, szczególnie że jest to inicjatywa Stanów Zjednoczonych. Prezydent chce przedstawić swoje przemyślenia i poznać opinię rządu oraz klubów parlamentarnych – wskazuje rzecznik prezydenta.
Kontrowersje budzi jednak skład rady. Zaproszenia dostali m.in. prezydenci Rosji i Białorusi: Władimir Putin i Aleksandr Łukaszenka. Większość państw europejskich – z wyjątkiem Węgier i Bułgarii – zrezygnowała z udziału lub nie udzieliła jeszcze odpowiedzi. Wątpliwości dotyczą także struktury organizacyjnej. Zgodnie ze statutem przewodniczącym rady, nawet po zakończeniu prezydentury, ma pozostać Donald Trump.
Mimo tych zastrzeżeń Kancelaria Prezydenta traktuje zaproszenie poważnie. Nieoficjalnie wiadomo, że prezydent nie wyklucza przystąpienia do rady w zamian za dalszą rozbudowę amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.
Kontakty Włodzimierza Czarzastego
Najwięcej emocji budzi trzeci punkt posiedzenia RBN: „działania podjęte przez organy państwa, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.
Sprawa dotyczy publikacji Piotra Nisztora z Telewizji Republika. Dziennikarz twierdzi, że marszałek nigdy nie złożył ankiety bezpieczeństwa ani nie przeszedł pełnej procedury sprawdzającej ABW. Ujawnił również, że współwłaścicielką spółki, do której należy hotel Mościcki w Spale – gdzie funkcję wiceprezeski pełni żona marszałka Małgorzata Czarzasty – jest Rosjanka z polskim paszportem Swietłana Czestnych. Z danych KRS wynika, że Czestnych ma ok. 16 proc. udziałów o wartości nominalnej 43 tys. zł.
Czestnych jest powiązana z Rosyjskim Domem Aukcyjnym w Petersburgu. Do dziś figuruje na stronie instytucji jako „wiodąca ekspertka departamentu ds. pracy z antykami i dziełami sztuki”. Głównym udziałowcem RAD jest Sbierbank, posiadający ok. 33-36 proc. akcji. Kolejne ok. 33 proc. udziałów znajduje się w rękach Funduszu Majątku Petersburga - instytucji bezpośrednio podporządkowanej administracji miasta. Oznacza to, że ponad dwie trzecie kapitału RAD kontrolują podmioty państwowe lub od państwa zależne. Dom aukcyjny działa na podstawie specjalnego rozporządzenia rządu Federacji Rosyjskiej z 2009 r.
Po 2022 r. RAD został włączony w obsługę sprzedaży mienia przejmowanego przez Skarb Państwa Federacji Rosyjskiej, w tym aktywów należących do podmiotów zagranicznych opuszczających rosyjski rynek. W 2023 r. przeprowadzono restrukturyzację kapitałową, której celem było dostosowanie działalności spółki do nowych warunków gospodarczych. Rosyjskie źródła branżowe wskazują, że zmiany te były związane z funkcjonowaniem spółki w realiach sankcyjnych oraz nową polityką państwa w zakresie zarządzania przejmowanym majątkiem.
Kontratak marszałka Czarzastego
Marszałek nie odniósł się bezpośrednio do pytań dotyczących Swietłany Czestnych. W środę spotkał się natomiast z premierem Donaldem Tuskiem. W rozmowie z dziennikarzami po spotkaniu podkreślił, że nie ma sobie nic do zarzucenia.
Poinformował też, że Kancelaria Sejmu złożyła wniosek o rozszerzenie porządku obrad RBN o dodatkowy punkt dotyczący „wyjaśnienia kontaktów prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców i osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną oraz wyjaśnienia przeszłej pracy prezydenta w charakterze ochroniarza w Grand Hotelu w Sopocie, który w latach 90. i na początku XXI w. był miejscem spotkań przedstawicieli świata przestępczego”.
Marszałek zwrócił się również bezpośrednio do prezydenta. - Panie prezydencie ja jestem czysty, a pan? Porozmawiajmy o tym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Chciałem panu powiedzieć, że po pierwsze nie dam się zastraszyć. Po drugie, czekam na pana oświadczenie w sprawie pana przeszłości. Po trzecie, nie zmienię linii postępowania wobec pana. Po czwarte mam taką prośbę - może zajmie się pan problemem Polaków, a nie szczuciem ludzi - powiedział Włodzimierz Czarzasty.
Do sprawy odniósł się także Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych. W mediach społecznościowych napisał, że marszałek Sejmu jako osoba objęta ochroną kontrwywiadowczą posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności, a służby specjalne „nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń”.
Mimo to prezydent nie ma zamiaru wykreślić punktu z porządku obrad RBN. – Mówimy o drugiej osobie w państwie, osobie, która z mocy prawa ma dostęp do najwyższych tajemnic państwowych, a nigdy nie była weryfikowana przez służby i nie posiadała poświadczenia bezpieczeństwa osobowego. To nie są banalne pytania – wskazuje Rafał Leśkiewicz.
Rzecznik prezydenta podkreśla, że nie chodzi o formułowanie zarzutów. – Nikt nikogo nie oskarża. To jest otwarte pytanie o charakter tych relacji i o to, czy mogą one realnie wpływać na bezpieczeństwo państwa oraz na proces podejmowania decyzji przez marszałka – zaznacza.