Wynik wstępny inflacji w styczniu był nieco wyższy od oczekiwań rynku 1,9 proc. w ujęciu rocznym. Inflacja powyżej oczekiwań jest efektem przede wszystkim wyższego wzrostu cen żywności. Z kolei do dalszego spadku inflacji w największym stopniu przyczyniło się pogłębienie spadku cen paliw na stacjach (-7,1 proc. w ujęciu rocznym wobec spadku o 3,1 proc. w ostatnim miesiącu ub.r.).

„Z perspektywy NBP dzisiejsze dane są słodko-gorzkie. Pomimo lekkiego niedosytu uważamy, że powrót do celu inflacyjnego jest trwały, co umożliwi obniżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP w marcu” – oceniają ekonomiści PKO BP.

Według GUS w styczniu 2026 r. według wstępnego szacunku ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 2,2 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku. W porównaniu z poprzednim miesiącem ceny towarów i usług wzrosły o 0,6 proc.

Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 2,4 proc. w ujęciu rocznym – o 1,3 proc. wobec poprzedniego miesiąca. Ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych wzrosły o 7 proc. w ujęciu rocznym – o 0,7 proc. wobec poprzedniego miesiąca. Ceny mieszkania w tym energia elektryczna, gaz i inne paliwa wzrosły o 3,4 proc. w ujęciu rocznym – o 1,9 proc. wobec poprzedniego miesiąca. Ceny transportu, w tym paliwa do prywatnych środków transportu spadły o 7,1 proc. w ujęciu rocznym – o 2,4 proc. spadły wobec poprzedniego miesiąca.

„Inflacja w styczniu 2,2% (+0,6% m/m). Inflacja bazowa 2,5-2,6%. Przed nami rewizja koszyka (pewnie zdejmie 0,1pp). Inflacja poniżej 2% w lutym/marcu. Zaskoczenie to przede wszystkim żywność. Było jak zwykle z leciutką ulgą (+1,3%). Nie uciekniemy od tego, że ceny w tej kategorii skaczą na początku roku” – komentują ekonomiści mBanku.

Ekonomiści zakładali, że wzrost cen żywności w styczniu będzie stłumiony.

„Naszym zdaniem najbardziej prawdopodobnymi kategoriami, które mogły podwyższyć dynamikę cen żywności wobec oczekiwań były warzywa lub owoce w związku z bardzo niskimi temperaturami w styczniu lub mniejsza skala spadku cen masła w statystykach GUS” – ocenia BOŚ.

Wyższe ceny nośników energii w styczniów były drugim źródłem zaskoczenia inflacji po wyższej stronie.

„Inflacja CPI spadła w styczniu do 2,2% r/r z 2,4% r/r w grudniu. Spodziewaliśmy się głębszego spadku – nasza prognoza wynosiła 1,7% r/r, a konsensus oczekiwał hamowania inflacji do 1,9% r/r. W ujęciu miesięcznym poziom cen wzrósł o 0,6%. Dane są pod istotnym, trudnym do precyzyjnego zmierzenia wpływem zmiany klasyfikacji towarów i usług, przez co niemożliwe jest porównywanie dynamik miesięcznych w czasie. Od strony ekonomicznej wśród źródeł zaskoczenia inflacją w górę są silniejsze od oczekiwań wzrosty cen żywności i nośników energii oraz prawdopodobnie, cen w kategoriach bazowych” – wskazują ekonomiści PKO BP.

Zmiana wag w koszyku inflacyjnym może obniżyć odczyt inflacji styczniowej

Odczyt miał charakter wstępny, gdyż oparty o stary system wag w koszyku inflacyjnym, obowiązującym w 2025 r. Dane ostateczne za styczeń 2026 r. opublikowane zostaną 13 marca br. w oparciu o nowy koszyk inflacyjny.

Jak przypomniał BOŚ w ostatnich trzech latach (2023-2025), w związku ze zmianą koszyka inflacyjnego GUS skorygował szacunek styczniowego CPI w dół kolejno o 0,6 pkt proc., 0,2 pkt proc. oraz 0,4 pkt proc.

W styczniowym odczycie inflacji zastosowano nową klasyfikację dóbr i usług w koszyku konsumpcyjnym – tzw. COICOP 2018, wprowadzony w całej Unii Europejskiej.

„Wprawdzie wg informacji Eurostatu reforma ta miała bardzo znikomy wpływ na poziom HICP, ale w Polsce efekt ten mógł być większy, co tłumaczyłoby część zaskoczenia inflacją w styczniu. GUS w swojej publikacji odwołał się do szacunków Eurostatu i nie poinformował, jaki wpływ na styczniowy odczyt miało wprowadzenie nowej klasyfikacji COICOP” – podał Bank Pekao.

Ekonomiści są zgodni, że mimo oczekiwanej rewizji danych styczniowych i lutowych z uwagi na nowy koszyk, poziom inflacji poniżej środka pasma celu inflacyjnego NBP otwiera drogę do obniżki stóp procentowych w marcu o 0,25 pkt proc.

Dezinflacja jest trwała, co otwiera drogę do cięcia stóp proc. w marcu

„Pomimo nieco wyższego odczytu CPI za styczeń, ogólny obraz procesów cenowych pozostaje bez zmian a mechanizmy dezinflacyjne są mocno zakorzenione. Dlatego widzimy przestrzeń do dalszego łagodzenia polityki pieniężnej. Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej (RPP) sugerują, że obniżka stóp procentowych o 25pb w marcu jest w zasadzie przesądzona” – oceniają ekonomiści ING BSK.

BOŚ prognozuje, że w II kw. RPP obniży stopy proc. o kolejne 0,25 pkt proc. do poziomu 3,5 proc. dla stopy referencyjnej NBP w połowie roku.

Ekonomiści Banku Pekao wskazują, że biorąc pod uwagę „komunikację Rady w ostatnich tygodniach oraz niepewność co do efektów zmiany koszyka inflacyjnego w marcu, cięcie stóp w marcu nie wydaje się zagrożone”.

Członek RPP Henryk Wnorowski w wywiadzie udzielonym DGP w ubiegłym tygodniu przed wstępnym odczytem inflacji styczniowej oceniał, że „obecnie mocnych argumentów przeciw obniżce stóp proc. w marcu nie ma, w związku z czym prawdopodobieństwo obniżki marcowej jest wyższe niż jeszcze trzy tygodnie temu po posiedzeniu styczniowym RPP”. Dodał, że „osobiście wierzę, że w celu inflacyjnym będziemy trwale do końca br. W związku z tym nasze decyzje w roku bieżącym będą być może dyktowane w większym stopniu troską o drugi cel z naszego mandatu, bo pierwszy jest już osiągnięty”.