Jednocześnie eksperci ostrzegają, że rzeczywista niezależność od amerykańskiego systemu wsparcia oznaczałaby ogromne wyzwania techniczne i logistyczne, mogące w skrajnym przypadku doprowadzić do uziemienia floty.

F-35 Lightning II i europejskie uzależnienie od oprogramowania USA

Myśliwce F-35 Lightning II stały się jednym z najważniejszych elementów nowoczesnego lotnictwa bojowego w Europie. Według dostępnych danych na kontynencie znajduje się obecnie około 300 egzemplarzy tych maszyn, a kolejne setki są zamówione przez państwa NATO, w tym Wielką Brytanię, Włochy, Norwegię, Danię, Holandię, Belgię, Polskę, Finlandię, Niemcy i Szwajcarię. Polska zakontraktowała 32 samoloty F-35A w ramach programu „Harpia”, a ich dostawy mają zakończyć się do 2030 roku.

F-35 jest konstrukcją głęboko zintegrowaną z amerykańską infrastrukturą cyfrową. Samolot wykorzystuje zaawansowane systemy komputerowe zarządzające niemal każdym elementem jego funkcjonowania – od diagnostyki technicznej po analizę danych bojowych. Kluczową rolę odgrywa tu system wsparcia logistycznego ODIN (Operational Data Integrated Network), który zastąpił wcześniejszy system ALIS. ODIN odpowiada m.in. za zarządzanie aktualizacjami oprogramowania, planowanie obsługi technicznej i monitorowanie stanu samolotu.

To właśnie centralizacja danych i aktualizacji sprawia, że użytkownicy F-35 są w dużym stopniu zależni od infrastruktury kontrolowanej przez producenta – koncern Lockheed Martin oraz instytucje rządu USA.

Gijs Tuinman: „hakowanie F-35 jak smartfona”

W wywiadzie dla holenderskiej rozgłośni BNR Nieuwsradio wiceminister obrony Holandii Gijs Tuinman odniósł się do hipotetycznej sytuacji, w której Stany Zjednoczone przestałyby wspierać europejską flotę F-35. Podkreślił, że system zabezpieczeń samolotu nie jest absolutnie niemożliwy do obejścia.

„To jest jak hakowanie smartfona. Można złamać zabezpieczenia i sprawić, że system będzie przyjmował aktualizacje z innego źródła” – wyjaśnił Tuinman.

Jego wypowiedź dotyczyła nie tylko samego oprogramowania pokładowego, ale także infrastruktury chmurowej i systemów wsparcia, które zapewniają obsługę techniczną oraz dostęp do kluczowych danych operacyjnych. Według Tuinmana, w przypadku utraty wsparcia USA Europa mogłaby opracować własne rozwiązania i kontynuować eksploatację samolotów.

Ta deklaracja pojawiła się w kontekście rosnącej debaty o strategicznej autonomii Europy oraz obaw związanych z potencjalnymi zmianami polityki USA wobec sojuszników.

System ODIN, baza danych misji i realna kontrola nad F-35

Jednym z najważniejszych elementów działania F-35 jest tzw. Mission Data Files, czyli baza danych misji. Zawiera ona szczegółowe informacje o systemach obrony przeciwnika, radarach, wyrzutniach rakiet i innych zagrożeniach. Dane te są regularnie aktualizowane i mają kluczowe znaczenie dla skuteczności samolotu.

Brak dostępu do aktualnych danych znacząco obniżyłby zdolność operacyjną maszyny, ponieważ pilot nie miałby pełnej świadomości sytuacyjnej. Samolot zachowałby zdolność lotu, ale jego przewaga technologiczna byłaby poważnie ograniczona.

Eksperci wskazują również, że nawet jeśli europejskie państwa mogłyby przejąć kontrolę nad oprogramowaniem, znacznie trudniejsze byłoby zastąpienie całego systemu logistycznego. F-35 wymaga stałego dostępu do części zamiennych, diagnostyki i specjalistycznych narzędzi serwisowych, które są dostarczane w ramach globalnego systemu wsparcia.

Lockheed Martin, ograniczenia prawne i przykład izraelskiego F-35I Adir

Według analiz portalu The Warzone, większość użytkowników F-35 nie ma prawa samodzielnie modyfikować oprogramowania tych samolotów. Umowy zawarte z producentem jasno określają zakres ingerencji w systemy pokładowe.

Jedynym państwem, które uzyskało formalną zgodę na rozwój własnego oprogramowania, jest Izrael. Na tej podstawie powstała wersja F-35I Adir, wyposażona w zmodyfikowane systemy elektroniczne i oprogramowanie dostosowane do specyficznych wymagań operacyjnych izraelskich sił powietrznych.

Izrael uzyskał tę możliwość dzięki specjalnym porozumieniom z rządem USA i Lockheed Martin, co czyni go wyjątkiem wśród użytkowników F-35. Europejskie państwa, w tym Polska, obecnie nie posiadają takich uprawnień.

Jeśli kraj użytkownik zdecydowałby się na nieautoryzowaną modyfikację oprogramowania, producent mógłby zgodnie z umową wstrzymać wsparcie techniczne, dostawy części zamiennych oraz dostęp do systemów logistycznych. W praktyce oznaczałoby to stopniowe uziemienie samolotów w ciągu kilku miesięcy.

Mit „kill switch” i rzeczywiste zagrożenie uziemieniem floty F-35

Od lat pojawiają się spekulacje o istnieniu tzw. „kill switch”, czyli mechanizmu pozwalającego USA zdalnie wyłączyć samoloty F-35. Wszystkie strony zaangażowane w program, w tym Lockheed Martin i Pentagon, konsekwentnie zaprzeczają istnieniu takiego rozwiązania.

Eksperci podkreślają jednak, że nie ma potrzeby stosowania takiego mechanizmu, aby ograniczyć zdolności bojowe floty.Wystarczy wstrzymać aktualizacje oprogramowania, dostawy części zamiennych i dostęp do systemów logistycznych. Bez regularnej obsługi i wsparcia technicznego nowoczesne myśliwce stopniowo tracą zdolność operacyjną.

System F-35 opiera się bowiem nie tylko na konstrukcji fizycznej, ale przede wszystkim na cyfrowej infrastrukturze wsparcia, która jest równie istotna jak sam płatowiec.

Strategiczna autonomia Europy i przyszłość programu F-35

Wypowiedź Gijsa Tuinmana wpisuje się w szerszą debatę o niezależności militarnej Europy. W ostatnich latach Unia Europejska zwiększyła inwestycje w projekty takie jak Future Combat Air System (FCAS) i Global Combat Air Programme (GCAP), które mają doprowadzić do stworzenia europejskiego myśliwca nowej generacji.

Jednocześnie wiele państw zdecydowało się na zakup F-35 ze względu na jego zaawansowane zdolności stealth, integrację z systemami NATO i przewagę technologiczną nad starszymi konstrukcjami.

Eksperci wskazują, że choć teoretycznie możliwe jest stworzenie europejskiej alternatywy dla systemów wsparcia F-35, byłoby to przedsięwzięcie niezwykle kosztowne i czasochłonne. Największym wyzwaniem byłoby nie tyle przejęcie kontroli nad oprogramowaniem, ile stworzenie pełnego, niezależnego systemu logistycznego i serwisowego.

Źródła:

  • The Warzone
  • BNR Nieuwsradio
  • Lockheed Martin
  • US Department of Defense
  • NATO
  • Ministerstwo Obrony Narodowej RP