Afera w więzieniu w Goleniowie

W jednej z najważniejszych instytucji w regionie doszło do wydarzeń, które wstrząsnęły funkcjonariuszami Służby Więziennej. W zakładzie karnym w Goleniowie były wicedyrektor stracił stanowisko po pojawieniu się zarzutów dotyczących mobbingu i niewłaściwych zachowań wobec podległych mu pracownic. Jego dane zniknęły też ze strony internetowej jednostki. Sprawą zajęła się prokuratura.

Sprawa trafiła do prokuratury

Do pierwszych niepokojących informacji miało dojść jesienią 2025 roku. Według ustaleń medialnych, jedna z funkcjonariuszek zdecydowała się opowiedzieć o swojej sytuacji podczas wizyty w medycynie pracy. Po otrzymaniu informacji o możliwych nieprawidłowościach dyrektor zakładu karnego poinformował przełożonych i zainicjował procedury wyjaśniające. Wkrótce potem sprawa została przekazana organom ścigania.

Specjalny zespół i rozmowy z dziesiątkami funkcjonariuszy

Dyrektor okręgowy Służby Więziennej w Koszalinie zdecydował o powołaniu zespołu kontrolnego złożonego ze specjalistów okręgowego inspektoratu. Ich zadaniem było zbadanie atmosfery pracy i relacji służbowych w goleniowskiej jednostce.

W ramach działań przeprowadzono rozmowy z około 50 funkcjonariuszami – zarówno kobietami, jak i mężczyznami. W tym czasie wicedyrektor, wobec którego formułowano zarzuty, nie wykonywała obowiązków w zakładzie. Służba Więzienna nie ujawnia szczegółów rozmów ani treści składanych relacji, podkreślając konieczność ochrony wszystkich stron postępowania.

Zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez wicedyrektora więzienia

Kilka dni po zakończeniu działań zespołu dyrektor zakładu karnego odwołał swojego zastępcę ze stanowiska i przeniósł go na niższe stanowisko. Równolegle wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Następnie do prokuratury w Goleniowie trafiło oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającego na przekroczeniu uprawnień służbowych. Rozważane było również zawieszenie funkcjonariusza w czynnościach służbowych.

Skandal w więzieniu: funkcjonariuszki bały się same zostawać z wiceszefem

Zawiadomienie do prokuratury miało dotyczyć przekroczenia uprawnień przez wicedyrektora więzienia w Goleniowie. Tymczasem z informacji, do których dotarli dziennikarze, wynika, że sprawa dotyczyła zachowań o charakterze mobbingowym i seksualnym. Według nieoficjalnych relacji miały to być m.in. komentarze o podtekście erotycznym kierowane do funkcjonariuszek.

Gdy kobiety sygnalizowały, że nie akceptują takiego traktowania, sytuacja – jak twierdzą źródła – miała się pogarszać. Pojawiały się zmiany stanowisk i inne konsekwencje służbowe. W pewnym momencie funkcjonariuszki miały unikać samotnych spotkań z przełożonym, prosząc kolegów o obecność.

Napięcie narastało od miesięcy - dlaczego dopiero teraz funkcjonariusze przerwali milczenie?

Według rozmówców zaznajomionych ze sprawą, problem miał trwać od dłuższego czasu. Mimo sygnałów, sytuacja nie była wcześniej rozwiązywana, a we wrześniu 2025 roku wicedyrektor miał zostać nawet mianowany pierwszym zastępcą dyrektora jednostki. Plany dalszego awansu i wystawiona mu bardzo dobra opinia służbowa miały przelać czarę goryczy wśród części załogi. Wtedy – jak relacjonują źródła – funkcjonariusze postanowili nie milczeć.

Śledztwo prokuratury w sprawie wicedyrektora więzienia trwa, szczegóły nie są ujawniane

Prokuratura potwierdza prowadzenie postępowania, ale na obecnym etapie nie informuje o jego szczegółach. Również Służba Więzienna podkreśla, że priorytetem jest rzetelne wyjaśnienie sprawy oraz zapewnienie bezpieczeństwa zarówno osobom zgłaszającym, jak i temu, kogo dotyczą zarzuty. Postępowanie jest w toku, a jego wynik może mieć poważne konsekwencje – nie tylko personalne, ale także dla wizerunku całej formacji.