Kierwiński wściekły na Kijów. Poszło o nieodpowiednią komunikację

Marcin Kierwiński
Marcin Kierwińskinieznane / Tomasz Gzell
22 listopada 2025

Na trasie Warszawa–Dorohusk doszło do serii aktów dywersji, za którymi – według polskiej prokuratury – stać mieli zwerbowani przez Rosję obywatele Ukrainy. Minister Marcin Kierwiński zapewnia, że służby intensywnie działają, a Polska oczekuje od Kijowa pełnego oznaczania osób skazanych za sabotaż.

Ataki dywersyjne na polskiej kolei

W ciągu kilku dni doszło do dwóch poważnych incydentów na trasie Warszawa–Dorohusk. W miejscowości Mika eksplozja ładunku uszkodziła tor kolejowy, a dzień później niedaleko stacji Gołąb pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej sieci trakcyjnej. Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty dwóm obywatelom Ukrainy, oskarżając ich o działania na zlecenie rosyjskiego wywiadu GRU.

Jak sabotażyści przekroczyli granicę?

Wśród podejrzanych jest Jewhenij Iwanow, wcześniej zwerbowany przez GRU i skazany na Ukrainie za przygotowanie zamachu. Minister Marcin Kierwiński podkreślił, że w Polsce nie figurował w rejestrach Straży Granicznej jako osoba poszukiwana. Sprawa była już tematem rozmowy Donalda Tuska z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim – Warszawa domaga się, by Ukraina oznaczała takie osoby w systemach, także poprzez czerwone noty Interpolu.

Kierwiński: Seria zatrzymań i praca operacyjna trwa

Szef MSWiA potwierdził, że służby wciąż prowadzą zatrzymania w związku z aktami dywersji, a każda przesłuchana osoba może otwierać nowe wątki śledztwa. Zaznaczył, że nie każde zatrzymanie oznacza wniosek o areszt – część działań to praca operacyjna, mająca na celu dotarcie do pełnej siatki współpracowników sabotażystów.

Czy na torach pod Garwolinem były trzy ładunki?

Doniesienia o trzech ładunkach wybuchowych rozmieszczonych na torach pod Garwolinem minister pozostawił bez komentarza, odsyłając do prokuratury. Potwierdził jedynie słowa premiera, że „nie cały materiał wybuchowy eksplodował”.

Białoruś deklaruje pomoc. Polska czeka na fakty

Białoruskie MSZ zapowiada współpracę w poszukiwaniu sprawców, którzy mogą przebywać na terytorium Białorusi. Kierwiński podkreślił jednak, że „ocenia fakty, nie deklaracje” i czeka na realne działania ze strony Mińska.

Mniejsza presja migracyjna, ale czujność pozostaje

Minister wskazał, że odnotowano wyraźny spadek prób nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej, choć Polska nie traktuje tego jako trwałego trendu. W ostatnim tygodniu zarejestrowano ponad 20 takich prób – poinformowała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.