O złożeniu w Sejmie projektu nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego posłanka poinformował na czwartkowej konferencji prasowej. Filipek-Sobczak przedstawiając założenia projektu, opisała opłatę za psa jako „absurdalną”. – Opłata jest niestety kulą u nogi dla wielu gmin – zaznaczyła. Jak argumentowała, środki przeznaczone na ewidencjonowanie, kontrolowanie i pobieranie tej opłaty znacząco przewyższają dochody, które trafiają do gmin.
Filipek-Sobczak zauważyła też, że nie obowiązuje żadna opłata od posiadania innych zwierząt domowych. Jak dodała, na 2479 gmin w Polsce opłata obowiązuje tylko 354 gminach. – Chcemy, aby każdy obywatel czuł się niedyskryminowany, żeby każdy spokojnie mógł posiadać psa i nie musiał dodatkowo płacić za to podatku w swojej gminie. Tym bardziej, że i tak mamy świadomość, że posiadanie zwierzęcia generuje sporo kosztów – podkreśliła.
Podatek od psa: nawet blisko 200 złotych rocznie
Tzw. podatek od psa może wprowadzić rada gminy, w drodze uchwały. Obecnie opłata obowiązuje w 354 gminach i z roku na rok obserwowany jest spadek liczby gmin, które ją pobierają. Opłatę tę pobiera się od osób fizycznych, posiadających psy. W 2026 roku stawka wynosi między 30 zł a 186,29 zł rocznie za jednego psa.