Klub PiS, Lewica i koło Razem zgłosiły podczas drugiego czytania w Sejmie w sumie 11 poprawek do rządowego projektu ustawy o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów.

Głosowanie w komisjach: poprawka Razem bez poparcia

Na posiedzeniu sejmowe komisje: zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny odrzuciły poprawkę koła Razem, która zakładała przywrócenie psychoterapii do wykazu świadczeń psychologicznych w rządowym projekcie. Poprawkę koła Razem poparło 24 posłów, przeciwko było 34, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Komisje nie zgodziły się także na przyjęcie poprawki PiS, która zakładała zmniejszenie opłaty za wpis do rejestru psychologów do 100 zł. Projekt rządowy zakłada, że będzie to nie więcej niż 10 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

Przyjęto natomiast poprawkę PiS, która zakłada, że regionalna rada psychologów wydaje zaświadczenie za wpis do rejestru za opłatą w wysokości 50 zł.

Kto będzie mógł wykonywać zawód psychologa?

Posłowie nie zgodzili się na propozycję PiS, która uzupełniała projekt o przepis, że zawód psychologa będą mogły kontynuować osoby, które ukończyły siedmiosemestralne studia magisterskie przeznaczone dla osób, które przed ich rozpoczęciem miały już tytuł magistra w innej dziedzinie. Przedstawiciel resortu nauki i szkolnictwa wyższego przekonywał, że osoby, które ukończyły siedmiosemestralne studia z psychologii, zostały ujęte w przepisach i nie ma potrzeby ich uzupełniania.

Środowisko psychologów w czwartek przed Sejmem protestowało przeciwko usunięciu psychoterapii z wykazu świadczeń psychologicznych.

Protestujący psychologowie podkreślają, że nie postulują, żeby psycholog po studiach magisterskich prowadził psychoterapię, gdyż do tego potrzebne jest zaawansowane, specjalistyczne kształcenie. Zaznaczają jednocześnie, że kuriozalną sytuacją jest, że psycholog kliniczny po pięciu latach studiów i dodatkowych czterech latach specjalizacji zakończonej państwowym egzaminem (PES) będzie musiał uczyć się psychoterapii od nowa, razem z osobami np. po politologii czy archeologii.

Stanowiska klubów i dalsze losy ustawy

Podczas drugiego czytania w Sejmie poparcie dla rządowego projektu ustawy o zawodzie psychologa wyraziły kluby KO, PSL, Polska2050, Lewica, koło Razem i koło Wolni Republikanie. Posłanka Anna Dąbrowska-Banaszek (PiS) zapowiedziała, że jej klub nie poprze projektu w obecnym kształcie.

PiS zgłosił do rządowego projektu 20 wniosków mniejszości.

Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w Sejmie podkreśliła, że priorytetem rządowego projektu jest bezpieczeństwo pacjentów. Dodała, że projekt był konsultowany przez wiele miesięcy i wpłynęło do niego ponad tysiąc uwag. Zaznaczyła, że projekt nie blokuje prac nad zawodem psychoterapeuty, ale nie mógł pomijać psychoterapii.

Posłanka sprawozdawca Katarzyna Uberhan (Lewica) zaznaczyła, że w sprawie projektu o zawodzie psychologa udało się osiągnąć kompromis. - Wypracowaliśmy wspólnie rozwiązanie, które łączy troskę o bezpieczeństwo, interes publiczny z praktyką i wyzwaniami wykonywania zawodu psychologa - dodała.

Według Dąbrowskiej-Banaszek (PiS), projekt rządowy jest niespójny i nie spełnia oczekiwań. Zwróciła uwagę, że ponad 6-letnie kształcenie psychologa nie umożliwi mu wykonywania zawodu, a koszt wpisania psychologa do rejestru określiła jako bardzo wysoki.

Posłanka Marta Golbik (KO) przekonywała, że ustawa jest szczególnie ważna ze względu m.in. na potrzeby związane z pomocą psychologiczną. Zwróciła się do posłów o jej przyjęcie. - Możemy (...) w przyszłości ja zmienić, jeśli okaże się, że jakieś przepisy są niewystarczające - powiedziała.

Według Radosława Lubczyka (PSL) ustawa o zawodzie psychologa jest fundamentalna ze względu na bezpieczeństwo publiczne. - Osoba, która korzysta z usług psychologa, będzie mogła sprawdzić, czy osoba, z której usług korzysta, ma do tego uprawnienia - powiedział.

Poseł Norbert Pietrykowski (Polska2050) zaznaczył, że dobro pacjenta, czyli odbiorcy usług psychologicznych powinno być najważniejsze. - Państwo musi zagwarantować obywatelom, że podczas wizyty u psychologa spotkają psychologa, a nie teologa czy zoologa po tygodniowym kursie psychologicznym - dodał.

Zdaniem posłanki Anity Kucharskiej-Dziedzic (Lewica) klienci psychologów powinni być jak najlepiej zaopiekowani. - Zawód psychologa będzie zawodem zaufania publicznego nie tylko z nazwy - powiedziała.

Zawisza (Razem) zaznaczyła, że regulacje dotyczące zawodu psychologa powinny wejść w życie jak najszybciej. Zaapelowała do posłów PiS, aby zastanowili się, czy ze względu na bezpieczeństwo pacjentów warto głosować przeciwko rządowemu projektowi.

Poparcie dla projektu wyraził także Jarosław Sachajko (Wolni Republikanie). Zastrzegł jednak, że samorząd zawodowy psychologów powinien podlegać nadzorowi ministra zdrowia, a nie ministra pracy. Zwrócił uwagę na wysokie koszty rejestracyjne dla psychologa, które - jak dodał - uderzają w młode osoby, które chcą wejść na rynek pracy.

Prace nad rządowym projektem ustawy o zawodzie psychologa były prowadzone w podkomisji nadzwyczajnej, a w grudniu rozpatrzyły go sejmowe Komisja Polityki Społecznej i Rodziny oraz sejmowa Komisja Zdrowia. Na posiedzeniu na początku grudnia sejmowe komisje wprowadziły do rządowego projektu poprawkę, która usuwa psychoterapię z katalogu świadczeń psychologa. Zgodnie z tą poprawką psycholog będzie mógł prowadzić psychoterapię na zasadach określonych w odrębnych przepisach.

Rządowy projekt ustawy o zawodzie psychologa ma uporządkować stan prawny, gdyż ustawa o zawodzie psychologa z 2001 r. nie funkcjonuje. Samorząd psychologów nigdy się nie ukonstytuował, a przepisy okazały się nieskuteczne. Projekt wprowadza definicję świadczeń psychologicznych wypracowaną przez środowiska zawodowe psychologów, określa zasady uzyskiwania prawa wykonywania zawodu oraz prowadzenia Rejestru Psychologów. Zakłada utworzenie samorządu zawodowego psychologów, nadzór ministra pracy nad samorządem oraz uchwalenie Kodeksu etyki zawodowej. (PAP)