Dochnal, który do stycznia spędził w areszcie 3,5 roku, został ponownie aresztowany w sierpniu tego roku. Wraz z nim zatrzymano także b. posła KPN i AWS Tomasza K. Podczas przeszukania u niego i jego konkubiny znaleziono fałszywe dokumenty dla Dochnala: litewski paszport, dowód osobisty i prawo jazdy. Obu podejrzanym zarzucono pomoc w uzyskaniu fałszywych dokumentów, które miały ułatwić opuszczenie kraju.
Przed miesiącem katowicki sąd apelacyjny przedłużył Dochnalowi okres aresztowania do 7 listopada. Właśnie tę decyzję zaskarżyli adwokaci podejrzanego i sam Dochnal. W środowym postanowieniu sąd utrzymał wcześniejszą decyzję w mocy.
Sędzia Michał Marzec podkreślił, że dalsze aresztowanie jest konieczne wyłącznie z uwagi na nowe zarzuty, dotyczące fałszywych dokumentów. Jak mówił, zgromadzony materiał dowodowy w dużym stopniu potwierdza, że podejrzany dopuścił się zarzucanych mu przestępstw, a obawa, że Dochnal będzie się ukrywał i ucieknie z kraju jest uzasadniona.
Z postanowienia sądu wynika, że gdyby nie nowe zarzuty, dotyczące fałszywych dokumentów, stosowanie aresztu nie byłoby uzasadnione. Sąd apelacyjny po raz kolejny wyraził opinię, że prokuratura powinna była postawić je w osobnym śledztwie. Te przestępstwa nie są bowiem związane z innymi zarzutami, postawionymi Dochnalowi wcześniej - w sprawie prania brudnych pieniędzy.
"Oczywiście sąd nie ma prawa wpływu na to postępowanie, nie ma takich uprawnień, ale może wyrażać swoje poglądy na ten temat" - powiedział sędzia Marzec i dodał, że oddzielenie tych dwóch wątków pozwoliłoby szybciej zweryfikować zarzuty i zakończyć postępowanie.
Do stycznia Dochnal był aresztowany przez 3,5 roku w związku z przedstawionymi mu zarzutami, dotyczącymi m.in. korupcji i prania brudnych pieniędzy
Prokuratura wielokrotnie argumentowała, że w obu tych wątkach konieczne jest uzyskanie pomocy prawnej za granicą - w Szwajcarii, Holandii i - w związku z ostatnimi zarzutami - na Litwie. Dlatego śledztwa nie można zamknąć.
Środowe postanowienie nie oznacza, że 7 listopada podejrzany wyjdzie na wolność - w sądzie jest już kolejny wniosek prokuratury o ponowne przedłużenie mu aresztu. Ma być rozpoznany za tydzień.
Do stycznia Dochnal był aresztowany przez 3,5 roku w związku z przedstawionymi mu zarzutami, dotyczącymi m.in. korupcji i prania brudnych pieniędzy. Wyszedł na wolność po wpłaceniu kaucji. Sąd nałożył wówczas na niego obowiązek regularnego stawiania się na policji oraz zakazał opuszczania kraju. Prokuratorzy podkreślali, że z kompletem litewskich dokumentów Dochnal mógłby nie tylko wyjechać, ale i zamieszkać za granicą zmieniwszy tożsamość.
Dochnal jest oskarżony o skorumpowanie b. posła SLD Andrzeja Pęczaka i podejrzany w sprawie o pranie brudnych pieniędzy. W lipcu przed sądem w Pabianicach ruszył pierwszy z jego procesów. Inne postępowania, w których pojawia się nazwisko lobbysty, dotyczą m.in. prywatyzacji Cementowni Ożarów, Polskich Hut Stali oraz zamiarów prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej.