Książę Karol boi się chwili, gdy zasiądzie na tronie?

26 października 2013

Kancelaria brytyjskiego następcy tronu zdementowała doniesienia, że książę Karol boi się chwili, gdy zasiądzie na tronie. Brytyjskie media cytują tę opinię za obszernym artykułem w amerykańskim tygodniku "Time" z okazji zbliżających się 65. urodzin księcia Walii.

Chodzi o obawy, że książę Karol nie zdąży spełnić swoich ambicji - w pracy dobroczynnej i na licznych polach zainteresowań, dopóki - jak to ujęto - "nie zamkną się za nim wrota więzienia". "To nonsens" - twierdzi kancelaria księcia, z siedzibą w jego londyńskiej rezydencji Clarence House.

Autorka artykułu w "Timie", Catherine Mayer, która uzyskała dostęp do samego księcia oraz ponad 50 jego przyjaciół i pracowników twierdzi, że nie cytowała samego księcia Walii, a tylko jego przyjaciela. To jednak prawda, że Karol chciałby osiągnąć ile się da, póki się da.

Książę jest zaangażowany w promowanie biznesu, udzielając pożyczek licznym początkującym przedsiębiorcom, w odnawialną energetykę i rolnictwo, w ochronę przyrody i zabytków oraz w debatę o architekturze współczesnej. Przewodzi też licznym organizacjom charytatywnym.

W licznych wywiadach udzielonych po publikacji w "Timie", Mayer mówi jednak, że książę jest zdeterminowany sumiennie wypełniać swoje obecne obowiązki, wyręczając w nich 87-letnią królową.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.