Wyręczenie płatników w rozliczaniu składek w ramach jednolitego pliku ubezpieczeniowego (JPU) zaproponował w maju br. zespół deregulacyjny Rafała Brzoski „SprawdzaMY”. Zakład Ubezpieczeń Społecznych miałby w tym trybie ustalać schemat ubezpieczeń za zatrudniane osoby, obliczać wszystkie składki i wystawiać niektóre dokumenty ubezpieczeniowe. Jednym słowem – JPU dokona za płatnika pełnego rozliczenia z ZUS i przedstawi wyliczenia gotowe do zapłaty. Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS, wypowiadał się o koncepcji z entuzjazmem i przekonywał, że instytucja poradzi sobie z tym zadaniem pod względem technologicznym i organizacyjnym.
– Dla mnie to trochę opowieści science fiction – mówi Andrzej Radzisław, radca prawny z kancelarii Goźlińska, Petryk i Wspólnicy. – Przypominam, że firmy z utęsknieniem czekają już od lat na przejęcie przez organ rentowy wypłaty zasiłku chorobowego już od pierwszego dnia choroby pracownika – dodaje.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych policzy składki
Jednak Paweł Jaroszek, wiceprezes ZUS, wskazał już nawet dzień, w którym mógłby ruszyć podstawowy system dla najmniejszych, jednoosobowych firm – 1 stycznia 2028 r. (patrz: wywiad). Potem ma zostać aktywowany bardziej skomplikowany jednolity plik ubezpieczeniowy dla pozostałych płatników, choć tu konkretnej daty otwarcia nikt jeszcze nie potrafi podać. W obu modelach (zarówno dla jednoosobowych biznesów, jak i dla reszty) przewiduje się podpięcie pod JPU płatności mobilne. Jak zapewnia wiceprezes Paweł Jaroszek, ZUS chce je uruchomić już od pierwszego etapu (tj. od 1 stycznia 2028 r.), a w drugiej turze – zwiększyć paletę rozwiązań. Na początku funkcjonowania JPU najmniejsi przedsiębiorcy będą mogli z niego korzystać dobrowolnie, ale po wdrożeniu ostatniego komponentu (dla dużych płatników) – obowiązkowy. Wówczas płatnicy będą korzystać tylko z nowoczesnych, przyjaznych, niewymagających składania deklaracji rozliczeniowych rozwiązaniach JPU, który niejako zastąpi im program Płatnik.
– Sam pomysł brzmi interesująco – mówi Łukasz Chruściel, radca prawny w kancelarii PCS. – Trudno tu jednak porównywać JPU z JPK, którego nadrzędnym celem jest kontrola podatników. O ewentualnym sukcesie tego rozwiązania zdecydują uregulowania prawne – dodaje.
Jednolity plik ubezpieczeniowy w opinii ekspertów
Zdaniem Piotra Juszczyka, głównego doradcy podatkowego InFaktu, to krok w stronę pełnej cyfryzacji danych przekazywanych do ZUS. Z jednej strony to oznacza standaryzację i uproszczenie raportowania (jeden spójny plik zamiast wielu formularzy), z drugiej – szybszy dostęp ZUS do danych, co może się przełożyć na większą skuteczność analizy, kontroli i ewentualnych korekt.
– Choć wdrożenie JPU będzie wyzwaniem dla firm i biur rachunkowych, w dłuższej perspektywie może ułatwić codzienne rozliczenia i ograniczyć liczbę błędów – analizuje podatkowiec.
Wedle Łukasza Chruściela, ZUS powinien przejąć odpowiedzialność prawną za podjęte decyzje w ramach JPU. – Być może doprowadziłoby to do uniknięcia sytuacji, jakie mają miejsce obecnie, że ZUS akceptuje daną umowę o pracę, przyjmuje składki, a po jakimś czasie ją kwestionuje. I to zwykle wtedy, gdy ubezpieczony domaga się świadczeń chorobowych – sygnalizuje mecenas.
Podkreśla, że dopóki nie znamy propozycji regulacji dotyczących JPU, nie sposób orzec, czy należy się bać, czy cieszyć. ©℗
Ułatwienia najpierw dla małych przedsiębiorców
Możemy już nawet mówić o zaczątkach projektu legislacyjnego, zresztą monumentalnego, który spotkał się z przychylnością ze strony rządu. W dużym uproszczeniu konstrukcja JPU byłaby inspirowana jednolitym plikiem kontrolnym działającym w administracji skarbowej (JPK to zbiór szczegółowych danych podatkowych przekazywanych przez przedsiębiorców będących czynnymi podatnikami VAT organom kontroli skarbowej).
Proszę się nie martwić, będzie to nie tylko proste, lecz także bezkosztowe, więc bez problemu dadzą radę. Przedsięwzięcie planujemy wdrażać w kilku etapach, ale w pierwszym – chcemy uruchomić maksymalnie uproszczony model właśnie dla jednoosobowych firm. Jeśli nic się nie będzie w danym miesiącu zmieniać w schemacie podlegania ubezpieczeniom społecznym, to jedynym potrzebnym działaniem takiej osoby będzie wpisanie w telefonie komórkowym w dedykowanej aplikacji (m-ZUS dla Płatnika) lub eZUS na zwykłym komputerze, kwoty np. osiągniętego przychodu bądź dochodu. Gdy to zrobi, system automatycznie naliczy należne składki, sporządzi formularze oraz wystawi kwotę do zapłaty z opcją e-płatności.
Jeśli procedowanie projektu pójdzie sprawnie i zgodnie z planem, to możemy mówić o 1 stycznia 2028 r. ZUS opracował już nawet wstępny harmonogram wdrożenia projektu w tym zakresie.
To proces dłuższy i bardziej skomplikowany, ale w tym przypadku nie chcę deklarować daty początkowej. Jest to bowiem rozwiązanie bardziej zaawansowane technologicznie i prace wdrożeniowe będą się toczyć równolegle z opracowaniem konstrukcji dla jednoosobowych firm. Co ważne, chcemy niezbędne zmiany konsultować z licznymi dostawcami systemów kadrowo-płacowych, tak aby start systemu przebiegał bez zakłóceń.
Duzi płatnicy będą wprowadzać dane w zależności od preferencji na swoim profilu na eZUS, albo też w drodze automatycznej wymiany danych za pośrednictwem interfejsu (API) z ich programami kadrowo-płacowymi. Inaczej mówiąc – system ZUS niejako będzie rozmawiał z systemami kadrowymi firm i wymieniał informacje. Na sam koniec, stan rozliczeń zostanie zwizualizowany na eZUS. Płatnik będzie mógł wejść w dedykowany mu obszar i na to spojrzeć, a jeśli nie miałby żadnych zastrzeżeń, to mógłby sam to zatwierdzić, albo poczekać, aż rozliczenie automatycznie się zatwierdzi. Proces byłby zatem w pełni zautomatyzowany.