Sądy w obronie stawki minimalnej

pieniądze
pieniądzeShutterStock
4 lipca 2018

Potrącenia z pensji zleceniobiorcy są możliwe, ale tylko do wysokości najniższej płacy. Zleceniodawcy, który w ogóle nie płaci podwładnym, grozi grzywna.

3387447-uba29graf20b1020place20i20zatrudnienie20w20liczbach20-c-p.jpg

Sposoby na omijanie minimalnej stawki godzinowej (13,70 zł w 2018 r.) okazują się nieskuteczne. Potwierdzają to orzeczenia sądów w sprawach dotyczących płacowego minimum dla zleceniobiorców i samozatrudnionych. Wynika z nich, że przedsiębiorcy mogą potrącać z pensji takich osób np. opłaty za użyczenie sprzętu i odzieży roboczej, ale pod warunkiem, że nie doprowadzi to do wypłaty w kwocie niższej, niż wynika z ustawy (13,70 zł). Za to grozi grzywna do 30 tys. zł. Podobnie jak za niewypłacanie całej pensji należnej np. zleceniobiorcy (a nie tylko za wypłacenie kwoty niższej niż ustawowe minimum).

– Z tych orzeczeń jednoznacznie wynika, że należy zapewniać minimalną stawkę godzinową, a każde próby omijania tego wymogu poprzez powoływanie się na przepisy kodeksu cywilnego skończą się fiaskiem – podkreśla Paweł Śmigielski, dyrektor wydziału prawno-interwencyjnego OPZZ.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.