Tygodnik skomentował piątkową dymisję szefa biura (kancelarii) prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który został objęty śledztwem w sprawie afery korupcyjnej na szczytach władzy.

Szefa gabinetu Zełenskiego podał się do dymisji

Jermak w sobotę miał być na Florydzie na rozmowach z delegacją USA o planie pokojowym Donalda Trumpa.

„Przez lata Andrij Jermak był człowiekiem zbyt potężnym, by upaść” – skomentował „Economist”.

„Wraz z osłabieniem pozycji Zełenskiego żaden następca Jermaka nie będzie miał podobnej władzy. Będzie to cios dla politycznej machiny prezydenta” – dodał tygodnik, podkreślając spadające poparcie dla Zełenskiego w społeczeństwie.

Wśród faworytów na kolejnego szefa biura prezydenta wymienia się wicepremiera Mychajło Fedorowa, a także Oksanę Markarową, byłą ambasador w Waszyngtonie.

Szef wywiadu wojskowego może przejąć rolę Jermaka

Budanow, który jest „szanowany w zachodnich stolicach, prawdopodobnie przejmie rolę Jermaka jako głównego negocjatora” w procesie mającym zakończyć wojnę na Ukrainie – dodał tygodnik.

Jak oceniło pismo, negocjacje pokojowe „raczej nie zostaną wstrzymane, aby uwzględnić wewnętrzne zamieszanie na Ukrainie”, a przywódca Rosji Władimir Putin „cieszy się z trudności Ukrainy, zmieniając zdanie co do możliwości zawarcia porozumienia pokojowego”.

W sobotę Zełenski poinformował, że ukraińska delegacja, z sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rustemem Umierowem na czele, jest w drodze na rozmowy pokojowe w USA.