Płotki biznesu. Jak w latach 90. robiło się biznes ?

Giełda komputerowa przy ul. Grzybowskiej w Warszawie
PAP Archiwum / Teodor Walczak
14 marca 2021

Zaraz po narodzinach III RP państwo z miesiąca na miesiąc rzuciło miliony Polaków na głęboką wodę kapitalizmu, dając do wyboru: płyniesz albo idziesz na dno. No to popłynęli

Właściciele restauracji, pensjonatów i podobnych biznesów od 30 lat nie musieli na tak masową skalę walczyć o przetrwanie. Jedyne, do czego można porównać czas pandemii, to początek lat 90. XX w., choć wówczas pokolenie Polaków wychowanych w PRL, które nagle znalazło się w nowej, kapitalistycznej rzeczywistości, oprócz zagrożeń ujrzało też szansę na odmianę swego losu. Dla wielu okazała się jedynie złudzeniem, lecz próbując ją uchwycić, olbrzymie rzesze ludzi wykazywały się niezwykłą przedsiębiorczością.

Beznadziejni bankruci

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.