Dzień słoneczny, bez opadów, temperatury do 5 st. Celsjusza. Kolejny front arktyczny spodziewany w połowie weekendu. Prawdopodobieństwo kryzysu energetycznego jak w Teksasie: na szczęście bardzo niskie – tak w piątkowy poranek 19 lutego mówił do mnie z telewizora lokalny meteorolog ze stacji telewizyjnej CBS Denver.
I nie odmówił sobie przyjemności przypomnienia, że jesteśmy szczęściarzami, bo mieszkamy w stanie Kolorado, któremu zimy niegroźne. Polarny żywioł sprzed tygodnia, który tak mocno doświadczył pobliski Teksas, także i nam sprezentował 30-stopniowe mrozy, ale prąd był, woda w kranach również, ulice pozostały przejezdne, bo je odśnieżano, nawet szkoły, które właśnie wznowiły naukę, pozostały otwarte. Najwięcej „ofiar” było wśród rur, ale w starych i nieremontowanych budynkach. W Kolorado od lat obowiązują przepisy o ocieplaniu instalacji, by można było na nich polegać bez względu na pogodę.