Kupno apteki, w której inspekcja farmaceutyczna stwierdziła poważne naruszenia przepisów, nie musi wiązać się z dużym ryzykiem. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie inwestor nie odpowiada bowiem za nieprawidłowości stwierdzone u poprzedniego właściciela placówki, nawet te szczególnie rażące.
Do tej pory wielu inwestorów powstrzymywało się przed nabyciem apteki zagrożonej cofnięciem zezwolenia. Gdyby bowiem doszło do tego już po sfinalizowaniu transakcji, nowy właściciel nie mógłby otworzyć nowej placówki. Nie mógłby również uzyskać przeniesienia zezwolenia przez okres co najmniej trzech lat. Przejęcie niewłaściwie prowadzonej apteki mogło więc w praktyce zamknąć drogę do otwarcia jakiejkolwiek innej. Po dwóch niedawnych wyrokach WSA sytuacja może się jednak diametralnie odmienić.