Na półkach sklepowych z syropami do rozcieńczania o smaku owocowym, wód smakowych czy napojów zaczyna robić się nie lada bałagan. W jednym rzędzie klienci często mogą zobaczyć produkty opisane przez producentów jako zwykła żywność, a obok nich wyroby przedstawiane jako żywność wzbogacana lub suplementy diety. Szczególnie artykułów z tej ostatniej kategorii zaczyna przybywać. Sprawdziliśmy to i rzeczywiście prowadzony przez Główny Inspektorat Sanitarny rejestr produktów objętych powiadomieniem o pierwszym wprowadzeniu do obrotu wręcz zaroił się od nowych zgłoszeń w kategorii suplementów diety, zwłaszcza dotyczą one syropów owocowych. Tylko dlaczego? Odpowiedź jest prosta: suplementów diety nie obejmuje bowiem tzw. podatek cukrowy. I to ostatnio popularny sposób na unikanie tego podatku.
Nowy obowiązek tuż-tuż