Projekt ustawy o systemach sztucznej inteligencji ma wdrożyć w Polsce unijny AI Act. W projekcie przewidziano podział na kategorie systemów sztucznej inteligencji: zakazane, wysokiego ryzyka, ograniczonego ryzyka oraz minimalnego ryzyka. Na ich dostawców nałożone zostaną różnego rodzaju obowiązki. Nad ich przestrzeganiem ma czuwać organ nadzoru rynku, jak tego wymaga unijne rozporządzenie AI Act. W Polsce powstanie w tym celu Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji.

Ustawa o AI: niezależność Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji

Jak powiadomił DGP wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, projekt został przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów w brzmieniu, które było wcześniej wypracowane z rządowym centrum legislacji.

– Zgodnie z projektem, który teraz zostanie przekazany na Radę Ministrów, Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji będzie częścią resortu cyfryzacji, co zapewni efektywność wydatków budżetowych. Jednocześnie komisja zachowa pełnię niezależności – zapewnia wiceszef resortu cyfryzacji.

Jak wyjaśnia, przewodniczący komisji ma być wybierany w sposób niezależny. Będzie wspierany przez biuro obsługiwane administracyjnie i organizacyjnie przez Ministerstwo Cyfryzacji, podobnie jak piaskownice regulacyjne, z których będą mogli korzystać przedsiębiorcy oraz samorządy, żeby testować rozwiązania AI.

– To jest kolejny punkt znacznego przyspieszenia w rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce. Dzisiaj już z poparciem wszystkich ministerstw w rządzie – mówi Dariusz Standerski.

AI Act w Polsce: spór o plan finansowy nowej komisji

Do projektu ustawy zgłoszono jednak wiele uwag, opublikowanych na RCL. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w swojej opinii odniósł się do przewidzianego w projekcie ustawy rocznego planu finansowego komisji, stanowiącego podstawę jej gospodarki finansowej. Jego wykonanie ma być raportowane w sprawozdaniu przedkładanym Sejmowi.

Zdaniem ministra finansów konstrukcja tego planu finansowego jest niedookreślona. To może rodzić spory kompetencyjne między komisją a dyrektorem generalnym urzędu obsługującego ministra cyfryzacji, a w konsekwencji także z ministrem finansów. Może bowiem utrudniać ocenę skutków finansowych na wszystkich etapach prac budżetowych.

„W praktyce powstają dwa równoległe plany: plan finansowy części 27 budżetu państwa – formalny, wiążący, zatwierdzany w ustawie budżetowej na dany rok – oraz plan finansowy Komisji – nieokreślony normatywnie, bez ustalonego trybu zatwierdzania i realizacji” – napisał Domański w opinii.

Projekt ustawy, jak wyjaśnił, nie przesądza bowiem, czy plan finansowy komisji jest częścią planu finansowego Ministerstwa Cyfryzacji, czy załącznikiem do niego, czy dokumentem wewnętrznym. Co więcej, nie wskazano, kto go zatwierdza i kto odpowiada za jego wykonanie.

MC w odpowiedzi zapewnia, że w art. 15 ust. 2 pkt 6 doda zdanie o brzmieniu: „Część finansowa sprawozdania Komisji odnosi się do danych wynikających z wykonania planu finansowego części 27 budżetu państwa i ma charakter informacyjno-zadaniowy.”

Minister finansów i gospodarki ma też uwagi co do piaskownic regulacyjnych. Wskazuje, że projekt nie przewiduje obowiązku przeprowadzania systemowej ewaluacji wyników funkcjonowania piaskownicy regulacyjnej ani formułowania na tej podstawie rekomendacji legislacyjnych. To może ograniczać jej rolę jako instrumentu wspierającego rozwój prawa opartego na dowodach.

Według MF projekt nie zawiera mechanizmu systematycznego przekazywania wyników testów regulacyjnych do procesu stanowienia prawa, co może osłabiać powiązanie piaskownicy z długofalową polityką regulacyjną państwa.

Sankcje w ustawie o systemach sztucznej inteligencji budzą wątpliwości

Według art. 48 projektowanych przepisów, w przypadku gdy komisja ma wystarczające powody, aby uznać, że system sztucznej inteligencji stwarza ryzyko dotyczące życia, zdrowia i bezpieczeństwa lub praw podstawowych, wszczyna postępowanie z urzędu. Może wydać decyzję nakazującą operatorowi systemu zaprzestanie jego stosowania lub wycofanie z rynku lub z użytkowania, nawet z rygorem natychmiastowej wykonalności.

Art. 93 ust. 1 stanowi, że kto utrudnia lub udaremnia przeprowadzenie czynności w postępowaniu w przypadku stwierdzenia naruszenia, o którym mowa w art. 48, podlega karze grzywny albo ograniczenia wolności. W ocenie ministra sprawiedliwości przepis ten budzi wątpliwości z uwagi na to, że art. 48, do którego odwołuje się art. 93, nie obejmuje żadnych czynności. Przepis ten, jak zauważyło MS, „normuje jedynie wydanie decyzji, a wydawania decyzji przez organ, jak się wydaje, nie można utrudnić”.

Dalej ministerstwo tłumaczy: „Ponadto, gdyby przepis miał penalizować „utrudnianie/udaremnianie przeprowadzenia czynności w postępowaniu w przypadku…”, to przepis ten jest jawnie nieprecyzyjny, a co za tym idzie, niezgodny z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, bo niezgodny z zasadą określoności normy karnej”.

MS zwraca uwagę, że projektujący nie wskazuje, o jakie utrudnianie/udaremnianie jakich czynności chodzi, choćby poprzez wyraźne odesłanie do konkretnych przepisów (tu jednak takiego odwołania nie może być, bo art. 48 żadnych czynności nie normuje).

Według art. 93 ust. 2 tej samej karze, o której mowa w ust. 1, podlega przedsiębiorca lub ten, kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, nie podejmuje działań koniecznych do usunięcia naruszenia. W ocenie ministra sprawiedliwości takie brzmienie ust. 2 art. 93 nie może zostać zaakceptowane.

Wskazał on m.in., że nie wiadomo, o jakie naruszenie, wobec którego sprawca nie podjął działań koniecznych do jego usunięcia, chodzi. Nie ma w tym zakresie ani odwołania do ust. 1, ani do innej jednostki redakcyjnej, ani opisu tego naruszenia.

Minister sprawiedliwości ocenił, że art. 93 jest zupełnie niepowiązany z art. 48, do którego się odwołuje, a co za tym idzie, nie może stanowić normy sankcjonującej w stosunku do art. 48, pozornie wskazanego jako normy sankcjonowanej.

„W art. 93 projektodawca penalizuje bowiem zachowania polegające na utrudnianiu/udaremnianiu przeprowadzenia czynności w postępowaniu w przypadku stwierdzenia naruszenia, o którym mowa w art. 48, gdy tymczasem w art. 48 nie normuje się żadnego takiego postępowania, a postępowanie w sprawie stwarzania ryzyka przez system sztucznej inteligencji. Tym samym projektowana norma sankcjonująca egzystuje bez powiązanej z nią normą sankcjonowaną” – napisał minister. Ministerstwo Cyfryzacji zadeklarowało, że zmieni te przepisy.

Błędy w przepisach karnych? Kontrowersje wokół sankcji w ustawie o AI

MS wskazało też, że zapisy sankcji przewidzianych za oba te wykroczenia są niepoprawne. Zgodnie z utrwaloną systematyką, przyjętą w kodeksie wykroczeń, kolejność i brzmienie przyjętych sankcji powinny wyglądać tak: podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny. Resort cyfryzacji zapewnia, że poprawi te przepisy.

Rozporządzenie o sztucznej inteligencji (AI Act) opublikowano 12 lipca 2024 r. Już 2 lutego 2025 r. zaczęła obowiązywać część aktu, przewidująca zakaz wprowadzania na rynek szczególnie niebezpiecznych systemów AI, które spełniają kryteria praktyk zakazanych. Wytyczne dotyczące systemów AI uznanych za zakazane opublikowała Komisja Europejska.

AI Act w prawie pełnym zakresie zacznie obowiązywać od 2 sierpnia 2026 r.