statystyki

"Architektoniczny autyzm". Po co nam nowoczesne budynki?

autor: Dorota Kalinowska03.04.2016, 16:00
Archi-Szopa, czyli Opera Krakowska

Archi-Szopa, czyli Opera Krakowskaźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Współczesne miasta gnębi zjawisko zwane „architektonicznym autyzmem”. Co miasto ma z tych nowoczesnych budynków? Dlaczego one w ogóle powstają? Czy na pewno są najbardziej potrzebne mieszkańcom?

W jednym z odcinków kreskówki o rodzinie Simpsonów zdesperowana Lisa, żona Homera i matka trójki dzieci, pisze list do Franka Gehry’ego, w którym prosi, by ten zaprojektował operę w jej rodzinnym miasteczku. Jest przekonana, że tylko budynek jego autorstwa może pomóc powstrzymać degradację Springfield oraz przyciągnąć do niego tłumy turystów. Uskarżający się na brak weny światowej sławy architekt w pierwszym odruchu gniecie i wyrzuca list Lisy. Wtedy doznaje olśnienia. Kształt zmiętego papieru staje się dla niego inspiracją do stworzenia gmachu. Gehry stawia na placu budowy wielki stalowy kontener, po czym za pomocą dźwigu obija wszystkie jego boki. Gdy twór ten zaczyna przypominać kawał powyginanej blachy, dzieło jest już ukończone.

Sławni architekci, a Frank Gehry (nie on jeden trafił do kreskówki) do takich należy, nie ukrywają, że współczesne miasto mieści w sobie już tylko intelekt i oko. – Im bardziej zostawia na zewnątrz ciało wraz z pozostałymi zmysłami, a także wspomnienia, wyobraźnię i sny, tym lepiej – deklarują.

Ostateczne rozwiązanie


Pozostało jeszcze 93% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie