Kinga i Magda, historia pewnego biznesu

Kinga Rusin
Kinga RusinNewspix / AFPSPPCNEWSPIX.PL
26 sierpnia 2016

Spór Kingi Rusin z firmą Aromeda reprezentowaną przez Magdalenę Hajduk krąży po internecie, zajmują się nim strony "pudelkowe", zajmują te branżowe związane z kosmetyką, kotłuje się po Facebooku. Ale też piszą o nim dziennikarze działów biznesowych największych dzienników. Temat jest gorący: przyciąga uwagę osoba znanej dziennikarki telewizyjnej, w grę wchodzą spore pieniądze, w powietrzu latają wzajemne pretensje, sypią się oświadczenia. Jeśli wgryźć się głębiej, sprawa robi się jeszcze bardziej interesująca. Ze względu na złożone aspekty prawne. Oraz relacje międzyludzkie, które się rwą w zderzeniu z kwestiami materialnymi.

Skrót artykułu

Na jej przykładzie można prześledzić, niczym brazylijskiej w operze mydlanej, historię pewnej przyjaźni, pewnego biznesu. I rozstania, które przypomina rozwód wściekłych na siebie współmałżonków, którzy nie szczędzą sił, aby pognębić partnera. Ja nie opowiem się po żadnej ze stron, ta historia będzie miała swój finał w sądzie, który będzie musiał zważyć racje i wydać wyrok. Ale postaram się zrelacjonować ją poprzez dwie - skrajnie różne narracje - zainteresowanych stron i ich prawników.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.