statystyki

Nastolatki w sieci są coraz bardziej agresywne. Nie znają konsekwencji swojego zachowania

autor: Dorota Kalinowska24.01.2016, 18:30
nastolatek komputer

21,5 proc. młodych użytkowników doświadczyło przemocy w internecie.źródło: ShutterStock

Ich pierwsze wpisy w internecie nie zostały uznane za cyberprzestępstwo. A po nich były kolejne. Coraz bardziej agresywne.

Tuż przed godz. 11.45 do klasy wpadają pierwsi chłopcy, niektórzy nie do rozpoznania w kapturach zaciągniętych na czubek głowy. Jak burza, byle zasiąść w ostatnich rzędach, bo bliżej tablicy – przy której stoją już dwie prowadzące – to tylko w ostateczności. Dziewczyny, w większości także w bluzach, poprawiają włosy, śmieją się, rozmawiając przez komórki. Siadam w ławce pod oknem zastawionym tropikalnymi kwiatami. Czekam na rozpoczęcie zajęć. Lekcja specjalna w jednym z warszawskich gimnazjów. Temat: cyberprzestępczość. Materiały dydaktyczne: profile jej uczniów – o tym jednak oni sami jeszcze nic nie wiedzą.

Sexting nasz powszechny

Dzwonek, który rozlega się po chwili, niewiele zmienia w ich zachowaniu. Przekleństwa („Spier...aj”), groźby („Zabierz torbę, bo zaj...ę”, „Stul pysk”) i krytyczna ocena wszystkiego, co się dzieje („Ale wiocha”) są nadal na porządku dziennym. Podobnie jak przepychanie się, prowokowanie kolegów i koleżanek, bo to przecież kolejne możliwości, by w końcu coś się zadziało – tylko wtedy będzie o czym pisać i co komentować w sieci.

Ale pretekstem może być wszystko: nowa fryzura („Ciota”, „Geej”„Ale ryj, jak moja d...”, „Ogarnij downa”), kolejna fotografia wrzucona na profil („K...a, coś ty odjebał?” „Wyjeb...e” czy też np. „Zawalić ci w szkole”), a nawet niewinne z pozoru pytanie, jak choćby: „Jak zdobyłaś pierwsze pieniądze?” („Ukradłam mamie!”). I nie są to wcale odosobnione przykłady typowe tylko dla tej klasy – dyrekcja ani rodzice nie sygnalizowali konkretnych problemów; lekcję specjalną zorganizowano tam tylko dlatego, że to zaprzyjaźnione z prowadzącymi gimnazjum. Małgorzata Kamińska, pedagog i terapeuta jednej ze stołecznych szkół: – Zjawisko agresji w internecie dotyczy niemal każdej placówki w kraju. Przecież to, że dyrektorzy i nauczyciele nie chcą o niej mówić, nie oznacza, że problemu w ogóle nie ma. To temat tabu.

Jej słowa potwierdza raport Najwyższej Izby Kontroli: „nasilają się »tradycyjne« formy przemocy słownej i fizycznej, a dodatkowo rozwijają nowe, właśnie w cyberprzestrzeni. Szkoły nie radzą sobie z problemem. Nie otrzymują odpowiedniego wsparcia od władz samorządowych ani rządu” – można w nim przeczytać. Z informacji zebranych przez urzędników wynika też, że 74 proc. dzieci i blisko połowa nauczycieli doświadczyła w szkole przemocy słownej. Ofiarami agresji fizycznej było 58 proc. uczniów i 15 proc. nauczycieli. E-maile z pogróżkami dostała jedna piąta uczniów. To jednak tylko wycinek rzeczywistości, bo do cyberprzemocy obok wyzywania i ośmieszania zaliczyć można teraz także m.in. wrzucanie i promowanie kompromitujących lub ośmieszających materiałów, w tym głównie zdjęć i filmów (tzw. happy slapping) oraz prywatnych materiałów (outing). Dodatkowo także podszywanie się pod inne osoby czy też np. wykluczanie choćby przez niedopuszczanie do zamkniętej grupy na portalu społecznościowym.


Pozostało jeszcze 85% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (5)

  • skąd my to znamy:(2016-01-24 18:56) Zgłoś naruszenie 42

    róbta co chceta...

    Odpowiedz
  • róbta co chceta(2016-01-25 10:23) Zgłoś naruszenie 30

    pokolenie wychowane na Kupie Wojewódzkim

    Odpowiedz
  • xymena(2016-01-25 06:58) Zgłoś naruszenie 20

    Nie tylko w sieci i nie tylko nastolatki. Ludzie na ogól mocno schamieli. Słowa przepraszam, proszę, dziękuję dla nich nie istnieją. Ustąpią miejsca starszej pani - ona na pewno nie podziękuje, a dużo będzie gadać o braku wychowania wśrod młodych.. W hipermarkecie potrącą innego wózkiem, oczywiście nie przeproszą.

    Odpowiedz
  • uczyli ich przez 8 lat(2016-01-25 11:29) Zgłoś naruszenie 10

    złodzieje i przekręciaży Ryżego Matoła. Oglądali taki łajno jak palikot, Niesiołowski czy Grodzka i sie nauczyli jak pluc na innego czlowieka.

    Odpowiedz
  • Przykład idzie ...(2016-01-25 10:25) Zgłoś naruszenie 00

    .... z góry, panie i panowie polytycy, oraz dziennikarze.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie