Szef Rady Europejskiej nie wyklucza zorganizowania nadzwyczajnego szczytu w sprawie kryzysu migracyjnego. Donald Tusk zapowiedział podczas wizyty na Cyprze, że zwoła takie spotkanie, jeśli w poniedziałek nie porozumieją się unijni ministrowie spraw wewnętrznych. Chodzi o plan Komisji Europejskiej dotyczący przyjęcia przez Unię 160 tysięcy uchodźców i rozesłania ich do krajów członkowskich.

"Jeśli nie będzie jasnego znaku solidarności i jedności wśród ministrów, to zwołam jeszcze we wrześniu nadzwyczajną Radę Europejską" - napisał na Twitterze szef Rady.
Natomiast Komisja Europejska daje do zrozumienia, że nie widzi potrzeby organizowania nadzwyczajnego spotkania unijnych liderów. Jej rzecznik Margaritis Schinas powiedział, że Komisja robi wszystko, by w poniedziałek doszło jednak do porozumienia. "Wszyscy komisarze są zaangażowani" - dodał rzecznik. Podkreślał, że Bruksela jest w kontakcie ze wszystkimi unijnymi stolicami.

Do tej pory nie było zgody wśród państw członkowskich w sprawie przyjmowania uchodźców. Kraje z Europy Środkowo-Wschodniej, choć deklarowały solidarność, to nie zgadzały się na narzucane decyzje z Brukseli i obowiązkowe przyjmowanie wyznaczonej grupy uchodźców.