statystyki

Cyniczna gra aborcyjna. Tak było w historii, tak jest i teraz

autor: Klara Klinger23.10.2020, 08:30; Aktualizacja: 23.10.2020, 09:08
protest po ogłoszeniu wyroku TK

protest po ogłoszeniu wyroku TKźródło: PAP
autor zdjęcia: Wojciech Olkunik

Śledząc historię debaty na temat aborcji, można odnieść wrażenie, że życie dziecka i matki jest na ostatnim miejscu. Tak jest i teraz, gdy Trybunał Konstytucyjny zakwestionował dopuszczalność przerywania ciąży z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Podstawowe pytanie brzmi: czy zakaz doprowadzi do zmniejszenia liczby zabiegów? Bardzo wątpliwe – zwiększy raczej skalę podziemia aborcyjnego. Rodziny, od których państwo będzie oczekiwać czegoś ponad ich siły, znajdą się w dramatycznej sytuacji.

W 1936 r. brytyjski sąd rozstrzygał sprawę ginekologa Alecka Bourne’a, który przeprowadził zabieg przerwania ciąży u 14-letniej Milly Brown, ofiary brutalnego gwałtu zbiorowego, dokonanego przez gwardzistów królewskich. Pierwszy lekarz, który ją badał, stwierdził, że dziewczynka jest za młoda na macierzyństwo, a także zaznaczył, że jej macica nie jest dostatecznie wykształcona, by mogła urodzić bez narażenia zdrowia. Mimo to nie zgodził się przeprowadzić aborcji, bo nawet w takich przypadkach była ona wówczas zakazana. W pełni świadomie podjął się tego Aleck Bourne, uznając, że pomagając nastolatce, może doprowadzić do zmiany albo przynajmniej wznowienia dyskusji o przepisach dotyczących przerywania ciąży. Sam poinformował o zabiegu Scotland Yard i przyznał się do niego w sądzie. Obrońca ginekologa podkreślał w trakcie procesu, że stawką sprawy jest „wywalczenie nowego, humanitarnego sensu słów «życie matki»”. „Oskarżony uwolnił zdrowie Milly Brown od niebezpieczeństwa. Gdzie jednak przebiega granica między zdrowiem a życiem? Czy nie każde życie zależy od zdrowia? Czy zagrożenie zdrowia fizycznego lub psychicznego dziewczynki lub kobiety nie oznacza więc także ciężkiego zagrożenia jej życia?” – pytał retorycznie adwokat.


Pozostało 68% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (6)

  • a(2020-10-23 19:44) Zgłoś naruszenie 63

    Ile nienawiści do kobiet i dzieci mają w sobie Kaczafi, agenci/tki Watykanu? Kaja Godek, J. Przyłębska, Suchocka, Pawłowicz - zabić kobiety i dzieci, uprzednio skazać je na cierpienie. Czym się różnią oni od tych co zaszywają małe dziewczynki w Islamie, tak by nabywca tych dziewczynek miał pewność, że nie były używane przed nim?

    Odpowiedz
  • oO(2020-10-23 10:04) Zgłoś naruszenie 51

    Temat zastępczy nr 1. A jak epidemia ?

    Odpowiedz
  • Jst(2020-10-23 13:08) Zgłoś naruszenie 30

    Ale jak uznali aborcję za morderstwo to Pawłowicz i Chazan powinni siedzieć.

    Odpowiedz
  • o(2020-10-23 10:21) Zgłoś naruszenie 00

    niestety, ktoś w tym podziemiu pracuje

    Odpowiedz
  • nn(2020-10-23 11:50) Zgłoś naruszenie 04

    Nie, podstawowe pytanie brzmi: Czy aborcja to zabójstwo? A nie, czy zabijać będą legalnie czy nielegalnie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie