statystyki

Imperatyw kremlowski. Planem minimum jest zachowanie prorosyjskiej Białorusi

autor: Michał Potocki05.09.2020, 17:00; Aktualizacja: 05.09.2020, 17:40
Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin

Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putinźródło: PAP Archiwum

Każda próba oddolnej zmiany władzy w państwach uznawanych przez Moskwę za bliską zagranicę to ryzyko zmotywowania rosyjskiego społeczeństwa do naśladownictwa.

D la Rosji interwencja wojskowa w kraju sąsiedzkim jest ostatecznością. Dlatego Moskwa z tak dużą rezerwą potraktowała prośby prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki, by zbrojnie obronić go przed zbuntowanym narodem. Jak się wydaje, dla Kremla czerwoną linią jest moment, w którym państwo uznawane za własną strefę wpływów rozważa zerwanie więzów z Rosją.

Magazyn DGP z 4 września 2020

Magazyn DGP z 4 września 2020

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Przy czym za własną strefę wpływów są uznawane państwa powstałe po upadku Związku Radzieckiego, z wykluczeniem Estonii, Litwy i Łotwy. Trzy kraje bałtyckie zostały nielegalnie anektowane dopiero w 1940 r., a postawiły na współpracę z Zachodem, jeszcze zanim Rosja pozbierała się po okresie smuty lat 90. i zdecydowała się bardziej konsekwantnie egzekwować swoje oczekiwania wobec bliskiej zagranicy, jak popularnie są nazywane w Rosji państwa postsowieckie.

Po wyborach prezydenckich na Białorusi, które odbyły się 9 sierpnia, Kreml dał do zrozumienia, że nie będzie interweniować, o ile nie będą zagrożone biało rusko-rosyjskie procesy integracyjne. Innymi słowy dopóki prezydent Białorusi – czy będzie nim Łukaszenka, czy też ktoś z opozycji – nie zdecyduje się na wypowiedzenie umowy o Państwie Związkowym albo nie zapowie dążeń do integracji z Unią Europejską czy NATO, Mińsk jest bezpieczny. W tej sytuacji trudno się dziwić także politykom opozycji, jak Swiatłana Cichanouska, którzy powtarzają, że chcą zachować bliskie relacje z Rosją, byle nie stracić suwerenności.


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (3)

  • Gość od Gordona(2020-09-06 10:20) Zgłoś naruszenie 00

    Starzejący się "wieczny" Prezydent ("prezydentem się rodzi, prezydentem nie jest się wybieranym" - cytat odpowiedzi Łukaszenko na pytanie Dmitrija Gordona o Prezydenta Ukrainy), brak bezspornego systemu wymiany i kreowania elit władzy - to współczesna pięta Achillesowa Białorusi. Stąd te niepokoje. I zadziwienie a nawet pretensje głupich i domorosłych politykierów, że brak antyrosyjskości w wystąpieniach białorosinów.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2020-09-05 23:18) Zgłoś naruszenie 00

    ,,,, republiki się już skończyły ... , umówmy się ... A tzw. Białoruś , to PiS na wodę i foto montaż ...

    Odpowiedz
  • warszawiak(2020-09-07 12:58) Zgłoś naruszenie 00

    ..."biało rusko-rosyjskie" ? Jestem pewien ze średnio inteligentne dziecko, kończące 8 klasę, napisało by to zdanie poprawnie. Wobec tego jak mógłbym zapłacić za dalszą część tekstu, skoro tutaj są takie byki?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie