statystyki

Standardy wyśrubowane od dna do czubków masztów

autor: Hubert Orzechowski05.12.2019, 11:20; Aktualizacja: 05.12.2019, 13:29
Gdynia

Gdyniaźródło: ShutterStock

Niemal rok temu „Dar Młodzieży” wrócił do Polski po rejsie dookoła świata. I wkrótce potem przeszedł należny przegląd techniczny. – To odpowiedzialna i wymagająca praca – mówią przedstawiciele firmy Polski Rejestr Statków.

Ponad dwa lata temu, kiedy Rejs Niepodległości był jeszcze w fazie planów, informowaliśmy na naszych łamach, że na pokładzie najsłynniejszego współczesnego polskiego żaglowca są pewne nieprawidłowości. Łączenia między nadbudówką statku a pokładem miały być nieszczelne. Choć przedstawiciel ówczesnej Akademii Morskiej (dziś to Uniwersytet Morski) zdecydowanie zaprzeczał, to specyfikacja remontowa żaglowca mówiła o usunięciu „przecieku wody z pokładu nadbudówki”. Obecnie „Dar” jest już po gruntownym remoncie, odnowieniu klasy i wyprawie dookoła świata. I musiał ponownie przejść przegląd. Został zrobiony przez Polski Rejestr Statków.

Kiedy pisaliśmy o „Darze”, prorektor ds. morskich Uniwersytetu Morskiego podkreślał, że inspektorzy PRS sprawdzają wszystko „od dna do czubków masztów”. – Literalnie na samych jabłkach masztów nie byłem, wchodzi się bowiem na najwyższe reje (bombramreje), gdzie można bezpośrednio ocenić stan najwyżej położonych elementów masztów, na dnie też niezupełnie – opowiada o ostatnim przeglądzie Piotr Podbiał z PRS, odpowiedzialny za badania techniczne jednostek tej klasy, co „Dar”. Ale w tym drugim przypadku powód był prosty. – Część podwodna kadłuba obowiązkowo poddawana jest dwóm przeglądom w ciągu pięciu lat, które powinny być wykonane na doku, ale dopuszcza się, aby mogły być wykonywane na wodzie przez nurków – mówi Podbiał. – W tym momencie zaś statek miał przegląd roczny, ogólny, który co do zakresu tego nie wymagał. Podobnie też nie wchodziliśmy teraz do zbiorników – wyjaśnia Podbiał. Sprawdzano m.in. takielunek i olinowanie stałe (czyli w uproszczeniu – wszystkie liny na statku). – Wchodziłem na wszystkie cztery maszty po kolei (trzy maszty rejowe i bukszpryt). Zajęło to kilka godzin – mówi Podbiał. Jak mówi, wiele zależy od współpracy z załogą. – Jeżeli chodzi o przecieki z pokładu górnego, jeśli one nie są wykryte przez załogę i ona tego nie zaraportuje, to możliwości zlokalizowania niewielkiego przecieku, niezagrażającego bezpieczeństwu, są ograniczone – oznajmia, odnosząc się do naszych informacji sprzed ponad dwóch lat. Jak mówi, nawet kiedy załoga zgłasza jakieś nieprawidłowości, to czasem dostaje od armatora wniosek, żeby termin zaleconej naprawy mógł być przesunięty o kilka miesięcy. To efekt tego, że niektórzy armatorzy są związani ustawą o zamówieniach publicznych, która jest mało praktyczna w warunkach morskich. – Zdarza się też, że pod koniec roku podmioty sektora publicznego mają pieniądze, które szybko muszą wydać, robiąc rzeczy, których nie było we wcześniejszych planach, aby tylko zrealizować budżet, albo w innym czasie nie mają pieniędzy i muszą poprosić o przełożenie terminu naprawy na następny rok budżetowy – mówi Podbiał. Dodaje jednak, że ewentualne przesunięcie terminu może nastąpić jedynie po uprzednim przeglądzie i powzięciu przekonania, że stan techniczny nie zagraża bezpieczeństwu statku i znajdujących się na nim osób. Niejednokrotnie też na wyposażeniu jednostek znajduje się sprzęt, który naprawiać może tylko serwis producenta, bo inaczej traci się gwarancję. W takich warunkach załoga, nawet gdyby chciała usunąć usterkę, miałaby związane ręce.


Pozostało 32% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie