statystyki

Dunin-Wąsowicz: Mam tylko nadzieję, że wyrok sądu niemieckiego będzie sprawiedliwy [WYWIAD]

autor: Radosław Korzycki14.11.2019, 07:33; Aktualizacja: 14.11.2019, 09:22
W październiku przed sądem w Hamburgu ruszył jeden z ostatnich procesów hitlerowskiego zbrodniarza z czasów II wojny światowej. 93-letni Bruno Dey jest oskarżony o współudział w masowych morderstwach w nazistowskim obozie śmierci Stutthof niedaleko Gdańska.

W październiku przed sądem w Hamburgu ruszył jeden z ostatnich procesów hitlerowskiego zbrodniarza z czasów II wojny światowej. 93-letni Bruno Dey jest oskarżony o współudział w masowych morderstwach w nazistowskim obozie śmierci Stutthof niedaleko Gdańska.źródło: ShutterStock

Decyzja co do rodzaju i wymiaru kary należy wyłącznie do sądu niemieckiego - Marek Dunin-Wąsowic.

W październiku przed sądem w Hamburgu ruszył jeden z ostatnich procesów hitlerowskiego zbrodniarza z czasów II wojny światowej. 93-letni Bruno Dey jest oskarżony o współudział w masowych morderstwach w nazistowskim obozie śmierci Stutthof niedaleko Gdańska. Dey przyznał, że służył tam jako strażnik, wiedział o okrucieństwach dokonywanych w obozie, ale twierdzi, że nie brał udziału w zbrodniach. Przesłuchania oskarżonego są ograniczone do dwugodzinnych sesji i nie więcej niż dwa razy w tygodniu z powodu złego stanu zdrowia Deya.

Zdaniem prokuratorów Dey miał 17 lat, kiedy trafił do Stutthofu i stał się jednym z „trybików morderczej maszynerii”. Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” pisze, że Dey został oskarżony o zabicie 5000 osób, stwarzając nieludzkie warunki życia, 200 osób zagazował i 30 zabił, strzelając ofiarom w kark. Sąd musi zdecydować, czy „świadomie popierał” zabijanie szczególnie żydowskich więźniów – twierdzi prokuratura. Prokuratorzy wszczęli sprawę dopiero w 2016 r., kiedy śledczy znaleźli ubrania SS-mana z jego nazwiskiem i podpisem w archiwach obozu Stutthof.

W latach 1946–48 odbyły się w Gdańsku cztery procesy członków załogi niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Stutthof przed sądami polskimi. Potem miało miejsce jeszcze kilka procesów pojedynczych członków załogi obozu przed sądami innych państw, głównie RFN.

W zeszłym tygodniu zeznania przed sądem w Hamburgu złożył były więzień obozu Marek Dunin-Wąsowicz. DGP rozmawiał z nim po rozprawie.

Pamięta pan gdańskie procesy załogi Stutthofu sprzed ponad 70 lat?


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie