Dobra zmiana potrzebna jest również w samorządach. Rząd przygotował bardzo wiele projektów i programów, które dedykowane są miastom i miejscowościom, tym najmniejszym i największym, tylko musi być ktoś, kto jest partnerem rządu – powiedziała w Szczecinku wicepremier Beata Szydło.

Beata Szydło w piątek swoją wizytę w woj. zachodniopomorskim rozpoczęła w Szczecinku. Konferencję prasową z udziałem wicepremier zorganizowano nie jak pierwotnie zakładano w Parku Miejskim, a w Centrum Edukacji Ekologicznej. Przed budynkiem grupa osób ubrana w koszulki z napisem "Konstytucja" skandowała: "Konstytucja".

"Dobra zmiana potrzebna jest również w samorządach. (…) Rząd przygotował bardzo wiele projektów, bardzo wiele programów, które dedykowane są właśnie naszym miastom i miejscowościom, tym najmniejszym, tym największym, tylko musi być ktoś, kto jest partnerem rządu i chce z tych programów skorzystać" – powiedziała podczas konferencji wicepremier.

Dodała, że "ten ktoś" musi być nastawiony na to, że "miasto, w którym żyje, w którym zarządza, jest naszym wspólnym dobrem".

Podkreśliła, że rząd PiS m.in. "charakteryzuje się tym, że dotrzymuje słowa". "I tak jak mówiliśmy, że dotrzymuje słowa w rządzie, tak i dotrzymamy w samorządzie. Chcę tu przytoczyć choć jeden przykład z waszego terenu. Ja sama pamiętam, jak podczas kampanii wyborczej w 2015 r. w Koszalinie deklarowaliśmy (…), że zrealizujemy drogę S11. To była deklaracja, to było nasze zobowiązanie, wielu wówczas mówiło, że to nie będzie możliwe, a tymczasem dzisiaj widzicie, że ta inwestycja została już rozpoczęta, wchodzi w życie. I że te zobowiązania i te inne będą dotrzymane do końca" - powiedziała.

Przypomniała, że PiS deklarowało, że będzie wspierać polskie rodziny "i tak się stało". "Program +500 Plus+, o którym mówimy, on już jest takim symbolem naszego rządu, ale jest też symbolem niesamowitej przemiany, która się w Polsce stała. Praktycznie zlikwidował ubóstwo wśród dzieci" – podkreśliła wicepremier.

Mówiła o potrzebie jedności, wspólnej drogi. "Mamy jedną Polskę, to jest nasz wspólny dom i wszyscy powinniśmy się za nią czuć odpowiedzialni. My się możemy różnić, możemy mieć inne zdanie (…), ale jeżeli przychodzi ten ważny moment, (…) wszystkie spory muszą pójść na bok, bo jest coś ważniejszego, coś cenniejszego, ważnego dla nas wszystkich (…)".

Szydło nie kryła satysfakcji, "że właśnie tutaj w Szczecinku dominuje takie myślenie". Wskazała tutaj na porozumienie podpisane w czwartek między PiS a solidarnością nauczycielską, "Razem dla Szczecinka" i stowarzyszeniem "Terra", w sprawie wspólnego startu w wyborach samorządowych. "To porozumienie (…) zostało właśnie zawarte po to, by Szczecinek zmienił się na lepsze; żeby w Szczecinku była dobra zmiana, by mieszkańcy Szczecinka poczuli, że są gospodarzami swojego miasta" – powiedziała Szydło.

Podkreśliła, że "właśnie tak powinni myśleć wszyscy, także ci, którzy nie zgadzają się politycznie lub mają inne zdanie na temat tego, co w Polsce się dzieje, wprowadzanych reform, zmian. Wierzę w to głęboko i mam nadzieję, że również i ci, którzy dzisiaj wolą krzyczeć, którzy wolą ciągle krytykować, a niewiele mają takich propozycji konstruktywnych, zrozumieją, że trzeba iść razem".

"Dziś jeden z młodych ludzi powiedział mi, że miał bardzo zły sen. Śniło mu się, że nagle na ulicach naszych miast jest niebezpiecznie, że nie ma za co kupić dzieciom wyposażenia do szkoły, że nie ma +500 Plus+. Obudził się i zorientował się, że to jest koszmar" – powiedziała wicepremier i dodała, że "przecież jeszcze nie tak dawno", bo trzy lata temu, polskie dzieci chodziły głodne; nie było wyprawki szkolnej; samorządy nie miały szansy na rozwój infrastruktury.

Zaznaczyła, że "czasami my już zapominamy, jak to było wtedy. I warto sobie dziś, dokonując tych wyborów, przypominać właśnie jak było kiedyś, jak jest teraz". Wicepremier w piątek spotkała się również z mieszkańcami Wałcza.