statystyki

Dorn: PiS nie reformuje instytucji, tylko je niszczy [WYWIAD]

20.07.2017, 20:00; Aktualizacja: 21.07.2017, 07:21
Ludwik Dorn, fot. Maksymilian Rigamonti

Ludwik Dorn, fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

- Jarosław Kaczyński powiedział te straszne słowa o politykach PO, bo nie mógł ich skierować do Andrzeja Dudy. Gdzie we wtorek doszło do zdrady? Przecież nie na sali sejmowej, tylko w Pałacu Prezydenckim - mówi Ludwik Dorn w rozmowie z Magdaleną Rigamonti

To pan wymyślił Prawo i Sprawiedliwość.

Tylko nazwę. To było pod koniec 2000 bądź na początku 2001 r., kiedy już było wiadomo, że rozpada się Akcja Wyborcza Solidarność. Wiadomo było, że powstaną – na gruzach AWS i Unii Wolności – nowe formacje polityczne. Trzej tenorzy (Donald Tusk, Maciej Płażyński i Andrzej Olechowski – red.) dogadali się i stworzyli Platformę Obywatelską, co nas oczywiście mniej obchodziło, a my tworzyliśmy swoje ugrupowanie. Powstało pytanie, jak je nazwać.

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Kto pytał?

Wszyscy zainteresowani. A ponieważ ja z lat 70., kiedy dość często zamykano mnie „pod celą”, nabrałem zwyczaju przechadzania się, co współwięźniowie nazywali kopytkowaniem po podłodze, i rozmyślania. No więc, w gabinecie prezesa Jarosława Kaczyńskiego kopytkowałem po podłodze i mówiłem: nazwa musi trafiać w jakiś głód, w jakiś brak. A czego w Polsce brak? Prawa i sprawiedliwości.

No, i mamy winowajcę.

Ja tylko wymyśliłem nazwę.

Nie, przecież był pan wiceprezesem PiS, wicepremierem, ministrem, marszałkiem Sejmu, trzecim bliźniakiem.

Byłem. A teraz PiS od prawa oddala się w tempie przyspieszonym, a i ze sprawiedliwością zaczyna mieć spore kłopoty.

Wtedy wszyscy się w PiS pilnowaliście. Pilnował się nawet Jarosław Kaczyński, bo żył Lech Kaczyński...

Oczywistych zasług Lechowi Kaczyńskiemu nie odejmując, nie sądzę, że ówczesny PiS wymagał jakiegoś usilnego pilnowania.

„Łże-elity” – to nie pana określenie?

To Jarosław Kaczyński. Nigdy nie użyłem takiego sformułowania. Proszę zauważyć, że to określenie dotyczyło elit politycznych, a „gorszy sort” – te słowa były skierowane przez prezesa do części społeczeństwa. Odmowa szacunku społecznego wkroczyła w 2015 r. w nowy wymiar. Konflikty o szacunek społeczny są najbardziej toksyczne i jadowite, bo władzą można się podzielić, pieniędzmi też, a szacunek... Albo kogoś szanujesz, albo nie. Proszę zauważyć, że dzisiejszy PiS ma niewiele wspólnego z tamtą partią, jej przesłaniem, składem osobowym kierownictwa i praktyką działań. Zasadnicza zmiana tożsamości PiS nastąpiła po wyborach 2007 r.


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (11)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie