statystyki

Robert Górski o "Uchu prezesa": Zawodowo zajmuję się obalaniem rządów

autor: Magdalena Rigamonti04.01.2017, 20:00; Aktualizacja: 05.01.2017, 07:26
Robert Górski

Robert Górski Fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna


- Ja, jak wiadomo, zawodowo zajmuję się obalaniem rządów. Nie spocznę, dopóki będzie istniał jakiś rząd w naszym kraju – mówi Robert Górski w rozmowie z Magdaleną Rigamonti.

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Nie wytrzymał pan?

No, trochę nie wytrzymałem.

Pan już był premierem.

Teraz jestem prezesem. Na początku myślałem, że to głupie, by Jarosław Kaczyński miał twarz Donalda Tuska, a potem doszedłem do wniosku, że ta twarz jest ciągle ta sama, tylko się okoliczności zmieniają, kontekst się zmienia. Skoro byłem premierem, to mam prawo i mandat do tego, żeby być prezesem.

Myślałam, że pan zaufał dobrej zmianie.

Ja jestem beneficjentem dobrej zmiany, bo nikt nie mówi, że kabarety są dowodem na upadek telewizji.

Prezes TVP Jacek Kurski tak mówił.

Mówił. Teraz jesteśmy hołubieni, troszczą się o nas, są życzliwi. W życiu prywatnym wszystko w porządku, oprócz tego, że nie będzie gimnazjów. Ale to dlatego, że mam syna w szóstej klasie, który miał iść do gimnazjum, a przez minister edukacji nie pójdzie. Poszedłem nawet na protest w tej sprawie przed urząd gminy.

Pytam o tę dobrą zmianę, bo pan się deklarował jako konserwatysta.

To znaczy, że nie mogę sobie żartować z polityków prawicy czy z tych, którzy deklarują konserwatywne wartości, a ich nie przestrzegają. Że z Kościoła nie mogę się śmiać? Mogę, taka jest rola satyryka. I to będę krzyczał, jak będą do mnie strzelać. Nie, najpierw będę krzyczał, żeby jednak nie strzelali, ale jak się nie posłuchają, to krzyknę: Niech żyje Polska! Niech żyje satyra! Przecież mamy z tym do czynienia na co dzień – jest pucz i w ramach puczu pan Petru wyjeżdża na Maderę, tamci siedzą w tym Sejmie nie wiadomo do końca po co, a do tego znani ludzie zaczęli masowo umierać. Zastanawiam się, co będzie, jak wszyscy znani ludzie poumierają. Ja jestem średnio znany, więc ja to przetrwam.

No dobrze, jeszcze raz. Nie wytrzymał pan?

Nie wytrzymałem. Napisałem ostatnio nowy program kabaretowy, napisałem scenariusz i piosenki do „W 80 dni dookoła świata” dla Teatru Śląskiego. I poczułem jakiś rodzaj pustki.

Politycznej?

Tak, bo przez te lata z tym granym przez siebie Tuskiem się zżyłem, pisałem polityczne skecze, komentowałem rzeczywistość i zaczęło mi tego brakować. Na te wszystkie protesty generalnie nie chodzę, choć nie, przepraszam, byłem na czarnym proteście. Trochę przez przypadek, bo akurat przechodziłem. Wplątałem się w to wszystko trochę jak ten Piszczyk w „Zezowatym szczęściu” i zrozumiałem, że brakuje mi polityki. Gadałem o tym z Mikołajem Cieślakiem, moim kolegą z Kabaretu Moralnego Niepokoju...

Który w „Uchu prezesa” jest Mariuszem Błaszczakiem.

Mariuszem. Nazwiska w Uchu nie padają. Imię Mariusz towarzyszy mi od dawna. I tak się złożyło, że akurat przyboczny pana prezesa też ma na imię Mariusz. Mikołaj nawet wygląda jak Mariusz. Zresztą on jest podobny do wszystkich. No więc rozmawialiśmy z Mikołajem, że „Posiedzenie rządu” już było, już nie ma co powtarzać tej figury, że wszyscy siedzą za stołem... Zresztą wiedzieliśmy, że Centrum Zarządzania Światem nie jest w rządzie, że rząd to coś fasadowego, że najważniejszy jest gabinet prezesa na Nowogrodzkiej. Potem jeszcze wymyśliliśmy, że sam gabinet nie wystarczy, że musi być sekretariat, rodzaj poczekalni, w której wiadomo kto siedzi...

Prezydent Andrzej Duda czeka, je własne kanapki.

Myślę, że ludziom po obejrzeniu „Ucha prezesa” zrobi się go szkoda, żal po prostu. Wszyscy przecież się domyślamy, co musi się dziać za drzwiami Pałacu Prezydenckiego, że on jest targany rozterkami, że chciałby trochę wyżej podskoczyć, a trzymają go za nogawki. Do tego żona uczy niemieckiego, a przecież Niemcy są teraz naszym głównym wrogiem. On sprawia wrażenie, jakby ciągle nie mógł uwierzyć w to, że został wybrany. Może nasz serial doda mu trochę otuchy, może zauważy, że są ludzie, którzy myślą o nim ze współczuciem? Może trochę się z siebie pośmieje, może zamyśli, zrozumie, że ja nie tworzę jego obrazu znikąd? Może nawet dzięki temu zostanie prezydentem na drugą kadencję? A w naszym serialu zyska ludzką sympatię. Tym bardziej że okaże się, że ma alergię na sierść kota...

Strasznie pan jednostronny, TVN-owski chciałoby się powiedzieć.

Staram się oglądać i czytać wszystko. I rysunki Mleczki, i Krauzego. Nie zniekształcać sobie punktu widzenia tylko przez „Newsweek” czy tylko przez „wSieci”, bo i tu, i tu są artykuły, po których mnie bolą zęby. Ale i tu, i tu są ludzie, którzy starają się być obiektywni, a przez to wiarygodni.

W pana serialu prezydent ignorowany jest przez wszystkich, nawet przez panią Basię, sekretarkę prezesa.

Przez nią szczególnie. Ona nawet nie jest pewna, jak prezydent ma na imię. Myli jej się Andrzej z Arturem. Byłem kiedyś w programie telewizyjnym u Kuby Wojewódzkiego i on cały czas mówił do mnie Arturze. Wyprowadzało mnie to z równowagi. Nie wiem, dlaczego Robert mylił mu się z Arturem, może dlatego, że jedno i drugie imię ma po dwie litery „r”. Nasz serial zaczyna się od tego, że prezes wraca znad Zalewu Szczecińskiego do nowo umeblowanego przez Mariusza gabinetu.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (29)

  • nie rozumiem(2017-01-05 17:00) Zgłoś naruszenie 837

    Dlaczego mógł się śmiać z Tuska w TVP, a jak śmieje się z prezesa PiS to już go hejtujecie?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • becia(2017-01-05 09:26) Zgłoś naruszenie 714

    no niestety satyra jest dla mądrych i myślących mających wyobraźnię a nie zgorzkniałych odbierających wszystko na poważnie i jeden do jednego.

    Odpowiedz
  • Mirek(2017-01-05 08:04) Zgłoś naruszenie 515

    Widać,że hejtarzy są zatwardziałymi zwolennikami stylu i poziomu satyry prezentowanej jedynie przez byłych sekretarzy POP PZPR,z obecnym credo "ciemny lud wszystko kupi"

    Odpowiedz
  • Miś(2017-01-05 10:32) Zgłoś naruszenie 307

    Kurde ,może w tym programie Robert wyjaśni mi wreszcie dlaczego 60 letnia kobieta może korzystać z emrytury a 60 letni facet z 40--45 letnim stażem pracy jak w tym wieku straci prace ma bedzie musial chodzić po smietnikach.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • p(2017-01-05 23:14) Zgłoś naruszenie 205

    Teraz kasę robi się na dowalaniu opozycji. Patrz casus szopki noworocznej i Wolskiego.

    Odpowiedz
  • Tadeusz (2017-01-04 21:04) Zgłoś naruszenie 1992

    Zaraz to jest Gazeta Prawna czy brukowiec. Myślałem że tego typu gazety ...no ale to też brukowiec.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • dimen(2017-01-04 20:42) Zgłoś naruszenie 1710

    Patrząc historycznie: czy satyra powstrzymuje politycznych psycholi? Czy tylko łagodzi ich wizerunek i podpowiada, że niby w sumie oni "nie są tacy źli"? Panu Górskiemu przyda się powtórna lektura Bułhakowa.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zazusss(2017-01-05 09:57) Zgłoś naruszenie 1544

    Smutne że śmialiśmy się z tego jak grają w gałę ,a za naszymi plecami robili z nas niewolników.Może trzeba było się śmiać z tego jak kradną?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • JJB(2017-01-05 00:41) Zgłoś naruszenie 127

    Mikołaj i Robert. " Galakticos"

    Odpowiedz
  • Olek(2017-01-06 19:30) Zgłoś naruszenie 127

    Robert Jak zwykle najlepszy

    Odpowiedz
  • prof Pepek z Gumy (2017-01-05 01:46) Zgłoś naruszenie 1294

    Robert Górski to taki Chałturnik , pan Wazelina .........A jego skecze są tak śmieszne jak zabawny jest Fryzjer układający modną fryzurę dla umarlaka do trumny .

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • scenka(2017-01-05 06:34) Zgłoś naruszenie 1069

    ...roberkowi brakuje kasy....artykuł zawiera logowanie produktu pn. brak kasy ...

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • on(2017-01-07 12:05) Zgłoś naruszenie 50

    Nie moge sie doczekac juz, ja jestem zachwycony, czekam jak na mecz Polakow na Euro

    Odpowiedz
  • PPP(2017-04-05 14:08) Zgłoś naruszenie 40

    robuś ukradł mnóstwo tekstów, m. in. humor zeszytów szkolnych: "Hitler był najgroźniejszym z hitlerowców". itd.

    Odpowiedz
  • podpis(2017-04-27 14:45) Zgłoś naruszenie 20

    Ten ****** zajmuje się kradzieżą dowcipów. Bo jest za głupi, żeby wymyślić własne.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie